Follow by Email

środa, 14 października 2009

KOLOROWA CIELĘCINA


Cóż za piękna październikowa zima! Katastrofa nastąpiła już rano kiedy cała się zamoczyłam odśnieżając samochód. Wdepnęłam w kałużę w zamszowych kozakach, po czym opuściłam szybę pełną śniegowej papki, która wylądowała mi na kolanach. W porannym ferworze nie wpadłam też na to, że w taki dzień warto zjeść coś ciepłego, gotowanego, rozgrzewającego.
Zdaża mi się kupować takie ilośći produktów spożywczych, jakbym szykowała się na wybuch wojny. A później muszę je wyrzucać i jestem zła na siebie, bo jak uczyła Mama - dzieci na świecie głodują i to wstyd. Wychodząc z domu zrobiłam lodówkowy rekonesans i zastałam pudło serka wiejskiego, który lada dzień musiałby wylądować w koszu, więc zawzięłam się i zabrałam go se sobą.
W ten sposób przeżyłam ten piękny dzień o serku i wodzie.
Wróciłam do domu baaardzo głodna i przemoczona. Z mety, jeszcze z telefonem przy uchu i drętwiejącym karkiem wzięłam się za gotowanie czegoś przede wszystkim ciepłego i szybkiego.
I w ten sposób powstała kolorowa cielęcina. TADAM!


200-300g chudej cielęciny (ja użyłam polędwicy, ale może być też udziec)
mała czerwona słodka papryka
mała papryczka chilli (lub połowa)
pół puszki ananasów
kiełki fasoli mung
oliwa z oliwek
por
kurkuma, sól, pieprz, mielony kminek, sok z limonki, sos sojowy

makaron ryżowy





Na oliwie z oliwek smażymy pokrojoną w kostkę słodką paprykę, chilli i pora w talarkach. Gdy warzywa chwilę się podsmażą dodajemy pokrojoną w cieńkie paseczki, skropioną sokiem z limonki cielęcinę. Doprawiamy przyprawami i sosem sojowym.
Następnie wsypujemy kiełki fasoli mung i kawałki ananasa. Dolewamy około pół szklanki soku ananasowego.
Makaron przyrządzamy zgodnie z instrukcją obsługi na opakowaniu. Dodajemy do mięsa.


3 komentarze:

  1. O, jak ja lubię takie chińsko-tajskie potrawy z woka... uwielbiam! :)

    PS. Widzę, że obydwie jesteśmy nowe na durszlaku, chociaż patrzę na Twoje imponujące archiwum i mój blog wypada zupełnie ubogo przy Twoim ;) jednak będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz wpaść do mnie w wolnej chwili. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miły wpis, byłam, widziałam i z pewnościa zrobię Twoje quiche.

    A patelnia - Ikea Style ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! Wszystkiego smacznego! :) Cytryna&Co.

Łączna liczba wyświetleń