Follow by Email/Obserwuj przez Email

niedziela, 10 stycznia 2010

SIEDZĄCY KURCZAK NA PUSZCE...

...albo raczej na petardzie, gotowy do startu ;)

A blog Cytryna&Co wystartował 4 stycznia 2009. Mamy już ROK!!!
Pozwolę więc sobie naszemu cytrynowemu teamowi (Kasia, Lucy, Marta i ja) życzyć samych udanych przepisów i sukcesów kulinarnych :)

Kurczak na puszce wygląda przekomicznie, ale smakuje wyśmienicie.
Zwykle suche po upieczeniu piersi, są pyszne i wilgotne.
Startujemy z kurczakiem w Nowy Rok! :)

Składniki:
cały kurczak
puszka piwa
odrobina oliwy z oliwek
sól, pieprz
przyprawy, tutaj pełna dowolność, ja użyłam: słodką paprykę, chilli, tymianek, bazylię.

Kurczaka myjemy i czyścimy, wykrajamy zbędne ilości skóry.
Smarujemy go oliwą i przyprawami, na zewnątrz i w środku.
Część piwa, około połowy odlewamy, możemy zostawić sobie do podlewania lub wypić ;)
Kurczaka sadzamy/nadziewamy na puszkę. Ustawiamy w naczyniu żaroodpornym i pieczemy około godziny w temperaturze 160-180 stopni. Pod koniec pieczenia możemy włączyć termoobieg.

Następnym razem pokuszę się o posadzenie kurczaka na butelce, może z winem...

Smacznego!


17 komentarzy:

  1. Cudowny ten kurczak, ale nie wiem czy piwo uda mi się podkraść mężowi jest bardzo czujny !;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj jakoś odwrócić jego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O... kurczę :D słyszałam o przepisie na kurczaka na butelce ale kompletnie nie mogłam sobie tego wyobrazić, w końcu uznałam, że ktoś sobie jaja robi, że to przecież niemożliwe :D a tu jednak, hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze piekę kurczaka na szklanej butelce lub słoiczku. Jakoś farba z puszki skutecznie zniechęca mnie do takiej wersji. Koniec końców - kurczak "na siedząco" to zdecydowanie najlepsza wersja pieczonego ptaka ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tzw. drunken chicken. Robilam pare podejsc, ale zawsze piwo znikalo, zanim kurczak byl gotowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja odkąd wystraszono mnie o szkodliwości podgrzewania takowej puszki / gdyż nie jest przystosowana do takich temperatur / nie ekperymentuję i piekę tradycyjnie lub na szklanej, zaroodpornej butelce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Następnym razem zrobię na butelce! W jakiej temperaturze pieczecie wtedy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten kurczak wyglada jakby zaraz mial wystartowac w kosmos :)) Lubie takie nowinki kulinarne wiec na pewno przepis wyprobuje. Chociazby tez dlatego aby posadzic go na takiej puszce lub butelce :))

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe :) to prawda, wyglądał konicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to znam w wydaniu z butelką;) Ale ogólnie wolę na winie niż piwie:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Piwa w ogóle nie czuć...Mięso jest po prostu wilgotne.
    Za to jesli chodzi o kurę z winem totalnie polecam pijanego kurczaka - http://gotowanienawszystko.blogspot.com/2009/10/pijany-kurczak.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałem o takim przepisie... ale taż mam wątpliwości czy farba z puszki nie zostanie kurakowi w ... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mojemu nie weszła w kuper ;) poza tym umówmy się... tej części ciała się nie je ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. w środku! miałem na myśli ... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. En España esta receta algunos la llamamos pollo sentado.
    Felicidades por el blog, me parece muy interesante

    OdpowiedzUsuń
  16. Geacias! :) En polaco tambien se llama el pollo sentado.
    Tengo que probar prepararlo en la botella del vino.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! Wszystkiego smacznego! :) Cytryna&Co.

Łączna liczba wyświetleń