Follow by Email

niedziela, 9 maja 2010

OMLET Z KREWETKAMI NA GRZANKACH

Mój Wąż się we mnie zakochał jeszcze bardziej ;) po ostatnich wyczynach kulinarnych. I wcale nie było tłusto, mięsnie i po polsku. Wiosną mam ochotę na sałatę, ryby, warzywa, jajka (ale to przez cały rok) i tekturki z chrupkiego pieczywa z rzodkiewką i kiełkami ;-o
Tym razem na śniadanko był omlet z krewetkami.

Składniki:
3 jajka (ja mam pyszne, wiejskie i zółciutkie --> dzięki Ewcia! :)))
tajski sos rybny

kilka pieczarek
dymka ze szczypiorkiem
natka z pietruszki
3-4 garści krewetek zimnowodnych
oliwa z oliwek
łyżka masła
sól, pieprz
3-4 kromki chleba

Z chleba wycinamy, za pomocą szklanki lub formy do ciastek, kółka smarujemy cieńko masłem i zapiekamy z jednej strony.
Cebulkę kroimy w niewielkie kawałki i razem ze szczypiorem dusimy na niewielkiej ilości oliwy. Dodajemy pokrojone drobno pieczarki a po chwili posiekaną natkę z pietruszki. Doprawiamy solą i pieprzem.

Jajka mieszamy z łyżką sosu rybnego i smażymy cieniutkie (jak naleśniki) omlety. Rozkładamy je na talerzu lub pergaminie.
W omlet zawijamy krewetki, kroimy każdy na niewielkie kawałki i układamy na grzankach.
Smacznego!

6 komentarzy:

  1. A omelik z krewetkami, to się nazywa śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszności
    ja się mężowi wcale nie dziwię

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój chłopak by się nie zakochał, on uważa, że krewetki nie nadają się do jedzenia :D ale on się nie zna! Ja bym taki omlecik spałaszowała w trymiga :D
    P.S. Zmieniłam adres, przeniosłam się na blogspot. Zapraszam w odwiedziny na parapetówę ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. O ja Cieeeee.... :) Olka no to mi szczęka opadła , tu Ewka Wojtanowicz Konefka, chętnie bym tak pogotowała, ale cholerka na diecie jestem:) No Kochana zaimponowałaś mi tym oto blogiem oraz tą potrawą i innymi także, trzymam za Cię kciuki wielkie o Aktywna Kobieto :)

    Zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Ewcia :):* moze wpadniesz na dietetyczne conieco?:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo pomysłowo i na pewno smacznie, ostatnio chodzą za mną jajka, niestety nie męskie, a kurze, ale nie ma co narzekać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! Wszystkiego smacznego! :) Cytryna&Co.

Łączna liczba wyświetleń