Znam i robiłam ser pleśniowy zapiekany w szynce parmeńskiej, co było b. dobre. Znam mozarellę zapiekaną w cieście francuskim, ale tak jakoś do głowy mi nie przyszło, aby połączyć z mozarellę. Pyszny i elegancki pomysł, zwłaszcza serwując w podobnie gustowny sposób jak Twój. Pozdr serdecznie.
dziękuję Dziewczyny za miłe słowa :) Ta przystawka (a jak jesteśmy sami, to kolacyjne danie główne) wiele razy się sprawdziła. A najlepsze jest to, że robi się ją w 10 minut! pozdrowienia Ola
rzeczywiście fajny pomysł - i taki na czasie
OdpowiedzUsuńmniam:) szynka parmeńska i mozzarella - to musi być pyszne
OdpowiedzUsuńBardzo efektowne danie!
OdpowiedzUsuńSzczerze przyznam bardzo efektownie podane, jak wykwintna przystawka w restauracji. Intrygujący pomysł;)
OdpowiedzUsuńZnam i robiłam ser pleśniowy zapiekany w szynce parmeńskiej, co było b. dobre. Znam mozarellę zapiekaną w cieście francuskim, ale tak jakoś do głowy mi nie przyszło, aby połączyć z mozarellę. Pyszny i elegancki pomysł, zwłaszcza serwując w podobnie gustowny sposób jak Twój. Pozdr serdecznie.
OdpowiedzUsuńdziękuję Dziewczyny za miłe słowa :)
OdpowiedzUsuńTa przystawka (a jak jesteśmy sami, to kolacyjne danie główne) wiele razy się sprawdziła.
A najlepsze jest to, że robi się ją w 10 minut!
pozdrowienia
Ola
Ciekawe podanie, takie chińsko-włoskie, super!
OdpowiedzUsuńto nie pałeczki, to crissini ;))
OdpowiedzUsuń