Follow by Email

sobota, 11 kwietnia 2015

KILKA WYPASÓW Z GRAN CANARII



Kilka kulinarnych wspomnień z naszego urlopu w Las Palmas u Marty i Andrzeja :)
Nie byłybyśmy sobą, gdybyśmy same trochę nie gotowały. Hiszpańskie i kanaryjskie produkty są tak pyszne, że naprawdę nie wiem, jaki przepis można dodać, ponieważ przygotowanie dań jest dziecinnie proste: oliwa, czosnek, zioła, mojo i koniec. Krewetkom, kalmarom i innym owocom morza wiele nie potrzeba. Tapasy: sery, oliwki, jamon, chorizo, queso fresco z marmoladą z pigwy - wystarczy podać i jeść..... i popijać wyśmienitym winem :) Robiłyśmy też dania jednogarnkowe z cieciorką, rybą albo mięsem. No i ja się prawie utopiłam w moim ukochanym tomate frito Orlando - nawet udało mi się przemycić w podręcznym ;)

na Mercado Central

słodkie grzechy

syrop palmowy świetny do kawy, deserów i innych dań 

takie tam nasze kolacyjki :)

Moje słodkie śniadanie urodzinowe

Kalmary, ośmiornica, langustynki i ziemniaki z mojo




2 komentarze:

  1. Fajnie! Też uważam że wyjazd na którym jesz tylko to co Ci podadzą to najwyżej 1/4 sukcesu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się nie nadaję na wyjazdy z gotowym jedzeniem. Uwielbiam buszować po lokalnych sklepach, bazarach i knajpkach :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! Wszystkiego smacznego! :) Cytryna&Co.

Łączna liczba wyświetleń