Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #14dniwyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #14dniwyzwanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 października 2020

Dziś zrobiłam polędwiczki wieprzowe, ale myślę, że wypróbuję ten sposób również z cielęciną i drobiem.
Podałam z puree ziemniaczanym z odrobiną soli truflowej i duszonymi kurkami.

Składniki dla dwóch osób:
  • Pół polędwicy wieprzowej około 300g
  • Mąka ziemniaczana do oprószenia
  • Sól i pieprz
  • Jajko
  • Chipsy ziemniaczane (u mnie zwykłe solone- czytajcie czy w składzie nie ma glutenu)
  • Masło klarowane do smażenia

Mięso pokrój na talarki, lekko rozbij przez folię, posyp solą i pieprzem a następnie oprósz mąką ziemniaczaną.
Zamocz w rozbełtanym jajku i obrocz w pokruszonych chipsach. Ja używam torebki foliowej i wałka do ciasta.
Smaż po kilka minut z każdej strony aż będą rumiane.
Smacznego!


0

poniedziałek, 4 maja 2020

Sezon na szparagi już się zaczął i ja jestem akurat w szparagolandii :)))
Risotto „chodziło” za mną od kilku dni, a ze mnie ogromy łakomczuch ostatnimi czasy, (naprawdę Ola, tylko ostatnio? 😂) więc postanowiłam zrobić sobie tę kulinarną przyjemność. Zwłaszcza, że miałam skitraną  w zamrażalniku włoską salsiccię, którą uwielbiam jako dodatek do risotto. Boczniaki trzeba było już zjeść, więc wpadły do garnka „z litości” i tak powstał dzisiejszy obiad 👩🏼‍🍳






Składniki: (ja robię zawsze trochę więcej i generalnie na oko)

  • Kilka zielonych szparagów
  • Kilka boczniaków
  • Średnia biała cebula
  • Ze dwie szklanki bulionu (u mnie tym razem z kostki bio)
  • Dwie potężne łyżki masła
  • Pieprz
  • Ryż do risotto (🔆Moja zasada jest taka - tyle ryżu, ile pozostałych składników) 
  • Łyżka startego sera pecorino lub grana padano/ u mnie drożdże nieaktywne (mam uczulenie na sery niestety 😭)

  • Szczypta chilli w płatkach (opcjonalnie)
  • Garść natki z pietruszki (opcjonalnie)
  • Chlust białego wytrawnego wina (opcjonalnie)
  • Do podania salsiccia albo plastry łososia albo krewetki albo plaster włoskiej wędliny lub podsmażony boczek lub nic - bo samo też jest pyszne

Pokrój szparagi w niewielkie kawałki, dodaj łyżkę masła i podsmaż w garnku. 
Gdy będą al dente przełóż je do innego naczynia. 
Do garnka dodaj pokrojoną cebulę i ją zeszklij, w razie potrzeby podlej bulionem.
Następnie dodaj pokrojone boczniaki, podsmaż i chluśnij winem.
Po chwili dodaj ryż. Chwilę podsmaż razem z warzywami i podlej bulionem (dolewaj wedle potrzeby, gdy zabraknie bulionu, możesz dodać wody). Ryż gotuje się kilkanaście minut, powinien być a dente. Dodaj na koniec szparagi, łyżkę masła i ewentualnie ser, natkę z pietruszki. Zamieszaj i podawaj.
Smacznego! 



0

niedziela, 8 marca 2020

Sałatka, jakiej dawno u nas nie było. Na szczęście pomidory są z dnia na dzień coraz bardziej jadalne, więc dziś na brunch odbyła się premiera tego sezonu :) Najlepsza jest z letnich pomidorów malinowych.
Składniki można dowolnie modyfikować np. zrobić wersję wegetariańską, dodać ser np. feta, grzanki, ja lubię ją z odrobiną majonezu (mój Mąż nie).
Bazą do tej sałatki jest przepis mojego Wujka Andrzeja, który zawiera: pomidory, fetę, jajka, bazylię, majonez, oliwę z czosnkiem. I jest przepyszna. Ale my unikamy produktów mlecznych.



Składniki dzisiejszej sałatki dla dwóch osób:

  • 3 małe jajka na twardo (lub dwa duże)
  • 2 średnie pomidory malinowe (lub 1 duży)
  • 1 średnie awokado
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • ząbek czosnku
  • garść liści bazylii
  • sól i pieprz
  • opcjonalnie: prażone pestki, smażony boczek, grzanki, majonez
Na półmisku układamy pokrojone w plastry pomidora, na nie plasterki awokado, skrapiamy oliwą z wyciśniętym ząbkiem czosnku, solimy, pieprzymy.
Na wierz na tarce o grubych oczkach trzemy jajka na twardo.
Posypujemy je bazylią, boczkiem, pestkami.

0

środa, 8 stycznia 2020

Wszystkiego dobrego, zdrowego i smacznego w Nowym Roku!


Kotlety przemytnika albo kotlety przemytnicze, ponieważ niecnie przemycają dużą ilość warzyw i są na dodatek pyszne! 😋 Smakowały też bardzo mojej Teściowej, która nie zawsze przepada za kulinarnymi eksperymentami 😉😄
Dodatkowym bonusem jest to, że są prawdopodobnie również w miarę FIT, co bardzo istotne po Świętach i w obliczu noworocznych postanowień 😎
Nazwane zostały "kotletami przemytnika" przez mojego Męża, gdy zdradziłam mu ich skład, oczywiście, gdy już zajadał kolejnego.
Robiłam je dziś drugi raz. Tym razem podwójną ilość, bo to w końcu mielone - na zapas i na zimno. Też tak lubicie? 😊
Poprzednio troszkę się różniły np. dziś nie miałam selera naciowego, w zamian dodałam kawałek cukinii i artystycznie sypnęłam pestkami ze słonecznika, które zostały z pierwszego dania (krem z dyni z mlekiem kokosowym). Kreatywność w kuchni zawsze mile widziana, dlatego zachęcam do własnych kompozycji.

👉 Poniżej podaję składniki na około 8-10 kotlecików - zależy, jak duże lepicie 😊

Składniki:

  • 400 g mięsa mielonego z piersi indyka
  • 200 g pieczarek
  • 1 duże jajko (lub dwa małe)
  • 2 łyżki bułki tartej (w wersji bezglutenowej mielone migdały) + do panierowania
  • średnia marchewka 
  • dwie łodygi selera naciowego (u mnie raz zamiennie była cukinia)
  • średnia cebula
  • ząbek czosnku lub dwa
  • 2 małe papryki słodkie (typu ramiro/można zamienić na 1/2 zwykłej papryki)
  • pół pęczka świeżej kolendry
  • łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu
  • dwie łyżeczki domowej wegety👉klik
  • łyżka masła
  • oliwa do smażenia
  • Można dodać pestki ze słonecznika i inne warzywa np. cukinię. U mnie powyższa konstelacja się sprawdziła.
Zacznij od pieczarek, które pokrój w drobniutką kosteczkę. Wrzuć je na suchą rozgrzaną patelnię, dodaj odrobinę soli i poczekaj aż woda wyparuje. Dodaj masło, lub jeśli wolisz oliwę. Ja wolę smak pieczarek smażonych na maśle.
Gdy pieczarki będą się smażyły pokrój pozostałe warzywa w drobniusieńką kostkę.
Usmażone pieczarki przełóż do miski.
Na patelnię chluśnij dobrej oliwy z oliwek, dodaj kolejno: cebulę - poczekaj aż się podsmaży, następnie: czosnek, marchewkę, selera, paprykę i smaż przez chwilę aż marchewka będzie al dente, nie za twarda, ale też nie rozgotowana.
Gdyby warzywa zaczęły przywierać do patelni możesz dodać odrobinę wody i poczekaj aż odparuje.
Odstaw warzywa, żeby odrobinę przestygły.

Włącz muzykę 😉
Wymieszaj mięso, jajka, bułkę (lub mielone migdały) i wszystkie warzywa. Mieszaj i mieszaj, aż zrobi się masa łatwa do lepienia.
Weź miseczkę z wodą, mocz dłonie, lep burgery i obtaczaj w bułce tartej (lub migdałach).
Smaż po kilka minut z każdej strony aż będą... usmażone. 😉 Smacznego!





2

sobota, 20 kwietnia 2019

Z utęsknieniem czekając na wizytę w Niechorzu u Cywila i jego wybitne carpaccio z albacory, wymyśliliśmy sobie to oto danie :)


Składniki:

  • garść rukoli
  • cienkie plastry awokado
  • cieniutkie zrobione obieraczką plastry ogórka
  • plastry świeżego tuńczyka
  • posiekany por
  • kolendra
  • pieprz świeżo mielony
  • sok z limonki
  • sos tamari
  • sos sriracha (jeśli ma być pikantne - u nas było)
  • oliwa z oliwek/olej sezamowy



0

piątek, 19 kwietnia 2019

Jestem coraz bardziej zachwycona dietą ketogeniczną. Zbędnych kilogramów ubywa. Trzymajcie kciuki, bo cel jest taki, żeby wrócić wreszcie do wagi sprzed Hashi. Oby się udało :)
I jak ja dobrze jem! Same pyszności. Żeby nie było mi smutno w Wielkanoc, bo choć za ciastami nie przepadam, to coś jednak do świątecznej kawki by się przekąsiło. Na szczęście na diecie ketogenicznej istnieje coś tak cudownego jak "fat bombs" czyli bomby tłuszczowe, które pomagają delikwentom takim jak ja spożywać odpowiednią, zaplanowaną ilość tłuszczu.
Robiłam już kuleczki z maseł orzechowych, które są bardzo smaczne. Teraz chciałam coś, co będzie przypominało ciastko, lecz ciastkiem nie jest, bo składa się prawie w całości z kokosa i gorzkiej czekolady.


Składniki na 12 sztuk:
  • 400 g wiórków kokosowych
  • 1 gorzka czekolada 85% - 100g  (u mnie Lindt Excellence Mild 95%) 
  • 2-3 łyżki kakako
  • 2 łyżeczki stewii (lub do smaku)
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 250 ml mleka kokosowego (u mnie Real Thai)
  • łyżka oleju kokosowego extra virgin
1. Rozpuszczamy czekoladę z łyżką oleju kokosowego.
2. Wlewamy do foremek, wstawiamy do lodówki.
3. Masło kokosowe: miksujemy wiórki na wysokich obrotach do momentu aż zaczną wypuszczać tłuszcz, a masa będzie miałka. Dodajemy do smaku dwie łyżeczki stewii, ekstrakt waniliowy i mikusujemy chwilę. (Takie masło można sobie zostawić w słoiku na przyszłość ;))
2. Dzielimy masło kokosowe na pół
3. Do białej masy dodajemy mleko kokosowe. Miksujemy.
4. Do ciemnej dodajemy kakao i cynamon. Miksujemy.

Na schłodzoną czekoladę przekładamy kakaowe masło kokosowe. Gdy zastygnie dodajemy masę białą. Trzymamy w lodówce przez wiele dni.

Bomby tłuszczowe mają to do siebie, że nie da się ich zjeść dużo, a mogą zastąpić nawet posiłek. Są bardzo sycące. I SMACZNE :D






Źródło: CarbManager




1

wtorek, 16 kwietnia 2019

Na FB i Insta wrzucałam przez ostatni tydzień wpisy dotyczące diety pudełkowej warzywno-owocowej. Dajcie znać, czy mam napisać recenzję KLIK

Chciałam wypróbować catering dietetyczny i też pomóc sobie wreszcie zacząć, bo choć wcześniej robiłam posty (7- max 30 dni) to w tym roku było mi ciężko się zmotywować.  A że „zapłacone-zjedzone” - nie miałam wyjścia ;)

Tym razem moim celem było również łatwe wejście w ketozę, bo zaczęłam interesować się dietą ketogeniczną jakiś czas temu. Nawet zaczęłam robić kurs e-learningowy na keto coacha. Więc teraz może siłą rzeczy pojawić się trochę keto-przepisów. Ale mój Mąż i Przyjaciele nie są na doecie, więc będzie na pewno też coś węglowodanowego :)

Na keto nie je się tradycyjnego chleba, a jednak fajnie jest chrupnąć od czasu do czasu jakiś wysokobłonnikowy zamiennik. Kupiłam sobie pyszne krakersy z siemienia lnianego w Pyszneeko i postanowiłam zrobić swoją domową wersję, która jest banalnie prosta i bardzo mi smakuje.


Składniki:

  • filiżanka siemienia lnianego
  • 1/4 filiżanki nasion babki płesznik
  • 1/4 filiżanki pestek z dyni
  • 1/4 filiżanki pestek słonecznika
  • 4 łyżki nasion chia
  • 2 łyżki nasion sezamuh
  • 1 łyżka maku (opcjonalnie)
  • 1 łyżka mieszanki ziół (u mnie mix grecki)
  • 1 łyżka posiekanego świeżego rozmarynu (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka soli himalajskiej
  • około dwóch filiżanek wrzątku

Składniki suche mieszamy ze sobą. Dolewamy wrzątek i mieszamy aż wszystkie składniki się połączą. Gdy już masa będzie ciastowata i śluzowata, przekładamy na wyłożoną papierem blachę. Przykrywamy drugim arkuszem papieru i wałkujemy. Po rozwałkowaniu ponacinałam „placek” w paski, żeby łatwiej było go połamać. 
Pieczemy około 30-40 minut w 180 stopniach z termoobiegiem. 

Źródło: CarbManager


0

wtorek, 9 kwietnia 2019

Często robię krewetki, jednak tak dużych wcześniej nie miałam okazji przygotować. Jedna z nich była prawdziwym mutantem.😱🍤🍤🍤
Robiliśmy je podczas wizyty u Przyjaciół, a kupiliśmy w niemieckim Kauflandzie. Znalazłam w nim jeszcze sardyńskie Vermentino, więc bajka! Połączenie idealne.
Głowiłam się, jak je zrobić i zdecydowałam, że je upieczemy. Nie spodziewaliśmy się, że wyjdą tak niesamowicie smaczne. Mięso po było delikatne, nie-gumiaste, mięciutkie.
Zrobiliśmy też na patelni mniejsze krewetki, ale szczerze? Niestety, choć były smaczne, normalne - z gigantami przegrały :)


Składniki:

  • 500g krewetek romiar 6/8 (nam się udało kupić oczyszczone, bez głowy, z częścią pancerzyka)
  • papryczka chilli
  • garść posiekanej natki z pietruszki
  • garść świeżej kolendry
  • chlust białego wytrawnego wina
  • chlust oliwy
  • kilka łyżek masła
  • sól do smaku

Piekliśmy je w temperaturze 200 stopni przez mniej więcej 20 minut. Być może odrobinę dłużej. W połowie pieczenia odwróciłam krewetki na drugą stronę.

Do krewetek zrobiliśmy pieczywo czosnkowe, popijaliśmy Vermentino i w województwie lubuskim poczuliśmy się jak na sardyńskich wakacjach.




0

sobota, 9 marca 2019

Nie miałam pomysłu. 🤔
Miałam kawałek polędwicy wołowej, podgrzybki (rozmrożone) i nie chciało mi się obierać ziemniaków. 
Więc poszłam na łatwiznę :) Pyszną łatwiznę 😋
Wyszło danie totalnie fusion i na pewno warte zanotowania.

Do risotto upiekłam papryczki. To też banalnie proste danie, które robię jako dodatek albo tapasik.
Przepis jest taki: naczynie żaroodporne + papryczki + gruba sól + chlust oliwy + 30 minut + 180 stopni + termoobieg 👌🏻👌🏻👌🏻 Finito. 

Składniki dla 2-3 osób (około i „na oko” 👁) 
  • kawałek polędwicy wołowej (ok. 400 g)
  • 300-400 g podgrzybków 
  • duża cebula
  • 2-3 łyżki klarowanwgo masła (lub oliwy z oliwek)
  • 2 łyżki passaty pomodorowej lub przecieru
  • 200 ml migdałowej śmietanki (lub jeśli jecie mleko krowie - zwykłej)
  • 4 garści ryżu do risotto (Arborio)
  • chlust białego wytrawnego wina
  • liść laurowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • pół łyżeczki papryki słodkiej w proszku
  • pół łyżeczki czosnku w proszku
  • pół łyżeczki cebuli w proszku
  • sól
  • dużo świeżo mielonego pieprzu
  • garść posiekanej natki z pietruszki
Na maśle podsmażyłam pokrojoną w kostkę cebulę, po chwili dodałam kawałki polędwicy, smażyłam dalej około 4 minut, dodałam grzyby, przyprawy, ryż i smietankę. Chlustnęłam wina. Gdy ryż był al dente dodałam passatę i natkę z pietruszki. Pogotowałam minutę i voila! 


0

środa, 6 marca 2019


Zainspirowana ostatnimi kulinarnymi ekscytacjami w różnych restauracjach postanowiłam poeksperymentować ze smakami. 
Bardzo lubię połączenie mięsa/ryb i mango. Sprawdziło się ono również w tym przypadku - tatar wyszedł wyśmienity.

Składniki tatara:
  • 200 g świeżego tuńczyka (bez przerostów)
  • Niewielki kawałek pora
  • Papryczka chilli lub jalapeño (u mnie obydwie- po kawałku)

Sos do tatara:
  • olej sezamowy - około łyżki
  • sos sojowy tamari - około dwóch łyżek
  • plaster świeżego imbiru
  • syrop z agawy - około łyżki
  • sriracha lub inna pikantna pasta - pół łyżeczki
  • garść świeżej kolendry

Do podania:
  • Zmiksowane z kolendrą dojrzałe mango (można dodać chilli i posiekaną kolendrę)
  • Rukola, ogórek, sos sojowy, olej sezamowy, uprażony sezam.
Stek z tuńczyka siekamy, mieszamy z porem, chilli i sosem. 
Osobno - jak żółtko w tradycyjnym tatarze z wołowiny, podałam sos z mango. 
Żeby danie miało formę sałatki podałam je na rukoli ze świeżym ogórkiem i prażonym sezamem, skropione olejem sezamowym i sosem sojowym. Do tego ziołowa grzanka.

0

czwartek, 17 stycznia 2019

Chlebek, który jest keto i wegan-przyjazny.
Nie dodawałam do niego jajek, za to dodałam vEGGs, które spokonie można zastąpić większą ilością babki płesznik moim zdaniem lub innym wegańskim zamiennikiem jajka.
Chleb mieszałam w Thermomixie, jednak i tak korzystałam ze zmielonych już orzechów, które zostały mi po świątecznych zakupach.




Składniki:

  • 100 g mielonych orzechów włoskich
  • 100 g mielonych migdałów
  • 50 g mielonych orzechów laskowych
  • 150 g ziaren słonecznika
  • 80 g siemienia lnianego
  • 80 g babki płesznik (lub jajowatej)
  • łyżeczka soli (i dowolne przyprawy, jakie lubicie)
  • 20 g sezamu (opcjonalnie)
  • 20 g maku (opcjonalnie)
  • 20 g nasion chia (opcjonalnie)
  • 8 vEGGs
  • oliwa z oliwek
  • papier do pieczenia

Wymieszałam dokładnie wszystkie składniki, przełożyłam do keksówki wyłożonej papierem i skropionej oliwą i piekłam około godziny w temperaturze 180 stopni.
Lepiej nie kroić go przed ostudzeniem, bo się rozsypuje.
Chleb jest bardzo sycący.

Jeśli chodzi o kalorie i węglowodany netto - dodaję zdjęcie z aplikacji Carb Manager.
Jedna kromka ma bardzo dużo kalorii, ale chyba więcej nie da się zjeść.
Węglowodany: 2,4g na kromkę, więc jak najbardziej keto-friendly.





#veganbread #ketobread #glutenfree #chleb #chlebbezglutenu #domowychleb #veggs
0

poniedziałek, 17 grudnia 2018

🥒🥒🥒
Zupa ze świeżego ogórka zawsze mnie w jakiś dziwny sposób fascynowała... Bo przecież w Polsce  je się ogórkową classic, czyli z kiszonych ogórów: ze śmietaną, bez śmietany, z ryżem, z ziemniakami i z tym i z tym... Ale ze świeżych? Hmmm...

Raz spróbowałam zupy ze świeżych ogórków w restauracji, ale nie smakowała mi -  była mdła i za mocno śmietanowa - jak podgrzana mizeria. 👎

Na jakiś czas odpuściłam temat i ze świeżego ogórka robiłam latem pyszny (!) chłodnik (z awokado). 🥑🥒🥑

👍👍👍 Czułam jednak potencjał w pomyśle ciepłej zupy świeżo-ogórkowej, dlatego postanowiłam ugotować ją na własnych warunkach. Dziś z litości nad ogórkiem, który za chwilę wymagałby utylizacji, zdecydowałam się poeksperymentować. I nieskromnie powiem, że miło się zaskoczyłam i choć może nie jest to wybitnie rozgrzewająca, zimowa zupa, ale nam bardzo smakowała i szybko zniknęła.   Danie na pewno do powtórzenia.
👉  Sprawdźcie sami! :) 👉


    Czas ok. 20 minut
    Składniki (dla 2 osób):
    • duży ogórek 🥒
    • mała cebula
    • 2 garści ryżu*
    • oliwa z oliwek lub masło
    • garść posiekanego koperku
    • 400-500 ml - woda lub bulion warzywny (lub mięsny - u mnie 12-godzinny rosół)
    • 100 ml mleka kokosowego (lub jogurtu naturalnego mlecznego lub roślinnego)
    • 1 łyżeczka przyprawy warzywnej (domowa 'wegeta")
    • sok z cytryny - do smaku (u mnie około 2 łyżek) 🍋
    • sól (u mnie czosnkowa), pieprz
    • oliwki, orzechy włoskie, grzanki lub pestki do podania - co lubicie :)

    Cebulkę szklimy na oliwie, dodajemy pokrojonego w kawałki ogórka, przyprawę warzywną, ryż, mleko kokosowe, zalewamy wodą lub bulionem, gotujemy około 15 minut.  Miksujemy, dodajemy koperek, sok z cytryny, przyprawy.
    Ja podałam z orzechami włoskimi i oliwkami.

    *Zupę gotowałam w Thermomixie, więc ryż zmieliłam na początku, ale można spokojnie zmiksować go ze wszystkimi składnikami na końcu.

    0

    środa, 7 listopada 2018

    Pyszne, bezglutenowe i bezmleczne kulki wegańskie i keto.

    Składniki na około 10 kulek:

    • 200 g migdałów mielonych
    • 200 gramów rozdrobnionych wiórków kokosowych
    • 1 łyżka stołowa ksylitolu (lub innego środka słodzącego)
    • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (nieobowiązkowo)
    • 1 łyżka stołowa ekstra oliwy kokosowej z pierwszego tłoczenia
    • 10 migdałów - do środka kulki

    Super łatwe w wykonaniu: wystarczy wymieszać wszystkie składniki i zrobić kulki. Posypać je wiórkami kokosowymi i cieszyć się smakiem!



    0

    środa, 4 kwietnia 2018







    Rodzajów hummusu robię chyba z osiemset w zależności od went twórczej. Czasami ambitnie namaczam ciecierzycę przez noc i gotuję w osolonej wodzie, częściej jednak idę na łatwiznę i korzystam z tej ze słoika lub puszki.


    Wersja chyba najbardziej przypominająca oryginalny hummus to:
    • Cieciorka 
    • Sok z limonki
    • Pasta sezamowa (tahini)
    • Olej sezamowy lub arachidowy
    • Sól do smaku
    Ja jednak ze względu na nietolerancję (niską na szczęście) na sezam, nie nadużywam go w kuchni, więc u w hummusie częściej korzystam z zamienników. 
    A są to:

    • Masło orzechowe (z orzechów ziemnych, nerkowców lub migdałowe)
    • Mielone nerkowce, orzechy ziene, migdały, orzechy laskowe, macadamia lub brazylijskie
    • Olej z orzechów włoskich, laskowych, oliwa, olej z pestek winogron
    • do tego, co kto lubi: rzodkiewka, szczypiorek, ogorek, czosnek, zioła…

    Robię też wariacje z pomidorami suszonymi, grillowaną papryką, podsmażaną cebulą i czosnkiem. 

    Ulubione wersje

    Mój hummus podstawowy

    • słoik/puszka cieciorki (aquafaba- wodę z cieciorki zostawiamy do innych potraw np. bezy, majonezu 
    • sok z połówki limonki
    • sól, pieprz do smaku
    • olej z orzechów włoskich/oliwa/olej sezamowy
    • solidna łycha masła orzechowego (dowolnego lub pasty sezamowej)


    Przyprawy w zależności od nastroju: kmin mielony, pimienton (wędzona papryka), suszony czosnek / cebula, garam masala, kurkuma, curry

    Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę, jeśli 

    Mój hummus z cebulką i czosnkiem
    • słoik/puszka cieciorki
    • sok z połówki limonki
    • sól, pieprz do smaku
    • chlust oliwy
    • podsmażona cebula 
    • podsmażony ząbek czosnku
    • garść orzechów nerkowca lub łyżka masła orzechowego

    Hummus z papryką
    • słoik/puszka cieciorki
    • sok z połówki limonki
    • chlust oliwy
    • grillowana papryka obrana ze skórki (pół lub cała)
    • garść orzechów brazylijskich lub łyżka masła orzechowego
    • pikantny pimienton (papryka wędzona) do smaku
    • sól, pieprz do smaku

    Pasta z cieciorki i suszonych pomidorów
    • słoik/puszka cieciorki
    • dwie czubate łyżki pomidorów suszonych w zalewie 
    • chlust oliwy z zalewy + oliwa z oliwek
    • sól, pieprz do smaku
    • suszona cebula i czosnek po szczypcie
    • kurkuma, pieprz
    • opcjonalnie: nieaktywne drożdże dla serowego posmaku lub ser pecorino - jeśli ktoś je nabiał









    0

    Kiedyś na wyjeździe przez pomyłkę i trochę z ciekawości kupiliśmy ze znajomymi czarną sól kala namak zupełnie nie wiedząc co to jest. Niechcący posoliliśmy nią sos do spaghetti all’amatriciana 🍝, co przyznam złe nie było, może lekko dziwaczne, lecz zjadliwe. Uznaliśmy jednak, że tradycyjny przepis jest znacznie lepszy i nie jest to danie do powtórki.

    Ostatnio przeglądając wegańskie przepisy przypomniałam sobie o tej soli i zakupiłam całe pół kilo (nie było mniejszych opakowań, więc musiałam tę porcję zabezpieczyć jak bombę 😉) Jestem uczulona na jajka kurze😭🍳 🥚💛, a ona ma wyjątkowo jajeczny zapach 🙊

    Właściwie w ogóle nie mam problemu z tym, że mam nietolerancje pokarmowe na inne produkty, ale jajka uwielbiam, brakuje mi ich bardzo i nieustannie szukam zamienników na pocieszenie.
    Jem od czasu do czasu przepiórcze, ale żeby zrobić pastę jajeczną trzeba się ich naobierać, co wymaga duuuużo cierpliwości. Wiem, bo obrałam niedawno z kilkadziesiąt sztuk osiągając niewątpliwie wyższy stopień wtajemniczenia 😉



    Dzięki tej śmierdziuchowej soli, chyba udało mi się znaleźć dobry patent na pastę jajeczną bez jajek. 

    Składniki:
    pół szklanki namoczonych wcześniej orzechów nerkowca
    pół wędzonego tofu
    pół łyżeczki czarnej soli kala namak (lub więcej - do smaku)
    chlust wrzątku
    sok mniej więcej z połówki cytryny (do smaku) lub łyżka octu jabłkowego
    chlust dobrej jakości oleju (mnie chyba wpadł w ręce z orzechów włoskich)
    sól himalajska  i pieprz do smaku 
    opcjonalnie kurkuma dla zwiększenia wizualnej „jajeczności”

    do tego, co kto lubi: rzodkiewka, szczypiorek, ogorek, czosnek, zioła…

    Wszystkie składniki oprócz dodatków miksujemy w blenderze :)


    0

    sobota, 10 marca 2018

    Mój Szwagier dał mi przepis na super pastę z makreli i awokado. Robiłam ją już kilka razy z drobnymi modyfikacjami, ponieważ nie jem kurzych jaj i nabiału.
    • obrana makrela (rozdrobniona widelcem)
    • 1/2 twarożku typu Philadelphia  (w wersji dla alergików wegański majonez lub serek kozi)
    • pieprz
    • 1 awokado pokrojone w kostkę
    • opcjonalnie: jako pokrojone w kostkę (w wersji dla alergików jajka przepiórcze), cebulka czerwona


    Moja modyfikacja:
    • obrana makrela (rozdrobniona widelcem)
    • chlust oliwy
    • pieprz, sól - do smaku
    • 1 awokado pokrojone w kostkę
    • dymka  (może być ze szczypiorkiem)
    • sok z limonki - do smaku
    • garść posiekanej kolendry
    • opcjonalnie: czerwona papryka - dla dodania piękności ;)




    0

    niedziela, 18 lutego 2018


    Dobre placki nie są złe 🥔🥔🥔
    A te są wyjątkowo pyszne - Placki ziemniaczane dla tych, którzy nie wszystko tolerują 🙃 




    Nietolerancja pokarmowa to nie nieszczęście, a dodatkowo, jeżeli unikanie niektórych produktów może pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie, warto pokombinować!
    W moim przypadku bardzo często potrawy-zamienniki wychodzą o wiele lepsze niż pierwowzory. Oto przykład.

    Składniki:
    🙂
    • Ziemniaki - 5 duzych szt
    • Cebula - 1 niewielka
    • Szczypiorek - dla urody
    • Mąka z cieciorki - okolo łyżki (zalezy od konsystencji)
    • 8 przepiórczych jajek 
    • Pol łyżeczki kurkumy, świeżo mielony pieprz, sól himalajska, suszony, mielony czosnek
    • Oliwa do smażenia
    Ziemniaki zetrzyj pół na pół na tarce z dużymi oczkami i na drobnej tarce. Odlej nadmiar wody. Zetrzyj cebulę, dodaj mąkę z cieciorki, jajka przepiórcze i przyprawy. Usmaż i zjedz ☺️🍴
    #plackiziemniaczane #bezglutenu #glutenfree #nietolerancjepokarmowe

    0

    Jeżeli ktoś jest tak wiekową osobą jak ja ;), na pewno pamięta trzy specjały turystyczne gwarantujące "dobrze zbilansowaną" dietę podczas wojaży w XXw. a także menu niejednego studenta w akademiku ;) A mianowicie: pasztet podlaski, konserwę turystyczną i oczywiście paprykarz szczeciński.
    Czasy się zmieniły, zwiększył się wybór i świadomość dotycząca zdrowego odżywiania, ale sentyment pozostał. I na bazie tego sentymentu proponuję domową, pyszną wersję paprykarza.


    Składniki:

    • 2 cebule
    • 2 marchewki
    • pietruszka
    • papryka czerwona
    • oliwa z oliwek
    • 2 szklanki bulionu warzywnego (mniej więcej)
    • pół szklanki ryżu (u mnie do risotto)
    • przecier pomidorowy
    • łyżeczka czubata słodkiej papryki w proszku
    • pół łyżeczki wędzonej papryki (ostrej lub słodkiej)
    • sól himalajska
    • świeżo mielony pieprz
    • pół łyżeczki kurkumy
    • wędzony pstrąg (lub inna ryba) --> robiłam też drugą wersję z gotowaną na parze polędwicą z dorsza (też wyszło bardzo dobrze)
    Warzywa pokrój w bardzo drobną kostkę (paprykę wcześniej obrałam ze skórki, można też ją upiec i obrać). Podsmaż cebulę, dodaj warzywa i duś podlewając bulionem. Dodaj ryż i zalej bulionem, gotuj aż ryż będzie al dente. Dodaj przyprawy a następnie przecier pomidorowy. Ostudź i wymieszaj z rozdrobnioną, obraną rybą (ja rozdrobniłam blenderem). Smacznego!

    #paprykarz #glutenfree #bezglutenu
    0

    piątek, 17 listopada 2017

    Sezon dyniowy w pełni, więc to dobry czas na pyszny i rozgrzewający krem.

    Moje ulubione dynie to dynia Hokkaido i dynia piżmowa. Pierwsza jest łatwiejsza w obsłudze, wystarczy w całości wsadzić ją do piekarnika i upiec lub wyjąć pestki i ugotować. Plusem jest to, że po obróbce termicznej ma miękką skórkę, której nie trzeba obierać. Piżmową w niektórych przypadkach wolę, jej smak i to, że zachowuje konsystencję i nie robi się z niej paćka.

    Nie mam jednego, ulubionego przepisu na krem z dyni, ponieważ robię bardzo wiele różnych wariacji metodą "co się nawinie". Niektóre są później powielane z drobnymi modyfikacjami. Dziś zrobiłam taki :)



    Składniki:

    • niewielka dynia Hokkaido (upieczona w całości w piekarniku)
    • 2 białe cebule
    • kawałek świeżego kokosa (lub wiórki/płatki kokosowe)
    • łyżka oleju kokosowego
    • świeży kokos starty na tarce (dzielimy na pół)
    • niewielki kawałek imbiru starty na tarce
    • przyprawy: sól, pieprz, kurkuma, łyżeczka suszonego czosnku, niewielka papryczka peperoncino, łyżeczka suszonej mielonej włoszczyzny, szczypta cukru kokosowego
    • chlust oliwy z dyni, pestki z dyni, starty na tarce kokos
    • woda filtrowana lub bulion warzywny
    • 200 ml passaty pomidorowej lub kilka łyżek przecieru lub domowy sok z pomidorów
    Na oleju kokosowym podsmaż cebulę. Dodaj przyprawy, połowę startego kokosa, starty imbir. Wyjmij pestki z dyni i odkrój twarde części, dodaj do zupy, zalej wodą lub bulionem i chwilę pogotuj. Dodaj sos pomidorowy, zagotuj i zmiksuj.
    Podaj z pestkami dyni, wiórkami ze świeżego kokosa i olejem dyniowym.








    0

    środa, 4 października 2017

    Mój odstawowy przepis na bulion.  Rosół pełen kolagenu, glutationu, to prawdziwy balsam dla naszych jelit, stawów i energetyczny zastrzyk dla zdrowia. Gotuj przynajmniej 8 godzin (najlepszy jest 12-godzinny).
    Zrób duży garnek rosołu, przecedź i schowaj do lodówki. Używaj jako bazę do innych dań, podawaj na różne sposoby lub pij filiżankę rosołu dziennie.

    🍖Użyj dobrego jakościowo mięsa!
    Świetne na rosół są ogony wołowe, kości z chrząstkami.
    Możesz dodać wołowinę, indyka, kaczkę, cielęcinę (np. gicz), kurczaka wolno-wybiegowego, kurę wiejską.


    🍗Mięso wykorzystaj do PHO-sołku, podaj z rosołem, lub zrób pyszną galaretkę (dodaj czosnek, zielony groszek, gotowaną marchewkę, zalej rosołem z odrobiną żelatyny). Możesz też je zmielić, dodać gałkę muszkatołową, jajka lub siemię lniane, ulubione przyprawy i upiec pasztet.


    Składniki:
    • Ogony wołowe lub szponder wołowy - 500 g
    • Porcja rosołowa wiejskiej kury lub indyka - 500g
    •  Cebula -  1szt
    • Marchew - 4 szt
    • Pietruszka z nacią - 1-2 szt
    • Seler naciowy - 2 łodygi
    • Seler korzeń - kawałek
    • Por - 1 szt
    • Opcjonalnie: ekologiczne suszone zioła do rosołu
    • Sól himalajska
    • Lubczyk świeży (łodyga) lub suszony (łyżeczka) lub łyżka domowego maggi z lubczyku
    • Kurkuma
    • Pieprz
    • Woda

    Umyj mięso.
    Zalej do 3/4 dużego garnka filtrowaną zimną wodą.
    Zacznij gotować, gdy się zagotuje ściągnij szum i zmniejsz ogień.
    Opal cebulę.
    Dodaj warzywa i przyprawy.
    Gotuj na małym ogniu przez 8-12 godzin.
    Dopraw solą i pieprzem.
    Przecedź, przelej do słoika i trzymaj w lodówce.

    1

    Łączna liczba wyświetleń