Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania mączne i ziemniaczane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania mączne i ziemniaczane. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2025





Pyzy, kartacze, cepeliny.. lubicie? Jak je nazywacie?

U mnie w domu po prostu: pyzy z mięsem. Najlepsze robi mój Tata, wcześniej Babcia.

Gdy dostaliśmy cynk, że będą pyzy, rzucaliśmy wszystko i jechaliśmy do Rodziców czy Dziadków.


Przepis jest prosty: pół na pół: 🥔 ziemniaki ugotowane i surowe starte na tarce i odciśnięte przez sito lub ściereczkę. Ważne, żeby nie wylewać skrobii, która opadła na dno miski po wyciskaniu- warto ją dodać do masy. 

🥩 a w środku surowe mięso wołowo-wieprzowe, starta lub drobno pokrojona cebulka, masło, sól i pieprz. Lubię też dodać wyciśnięty czosnek.

🧅na okrasę może być słonina, ale ja robię najczęściej karmelizowaną cebulę.

Te zrobiłam w wersji fusion de lux dino wajlanów, bo z polędwicą wołową. A szalotkę skarmelizowałam z tradycyjnym octem balsamicznym 👌🏻 


💡Protip: ziemniaki można też zetrzeć w sokowirówce. A z Thermomixa się nie nadają- struktura nie jest ok i się rowalają w gotowaniu- testowałam.


🇵🇱🇱🇹🇧🇾I zanim ktoś się zacznie sprzeczać, że to danie litewskie, to potwierdzam- ale też polskie i białoruskie. Przecież może być zarówno to jak i to. Tak jak pierogi. 🥟

A świetne cepelinai zjadłam na Litwie w Druskiennikach, ale też na Podlasiu. Ale te domowe, niezależnie od wersji, są dla mnie zawsze najlepsze! 💕




0

niedziela, 12 lutego 2023


Tortellini bolognesi to tradycyjne danie z regionu Emilia Romagna. Przygotowywałam je już kilka razy i zawsze cieszyły się dużym uznaniem. Podawałam je jak należy w rosole (no dobra, zwykłym nie z kapłona, wtedy byłoby na 100% oryginalnie) a także z palonym masłem z szałwią oraz z grzybami leśnymi. W każdej konstelacji smakują wyśmienicie.



Uwaga, pierwszy przepis na ciasto robiłam z dodatkiem mąki z pszenicy durum i tutaj niestety ciasto wyszło za twarde, więc polecam naszą polską mąkę na pierogi.

Składniki na około 8 porcji:
Farsz:
•    80-100 g parmezanu (startego na tarce lub zmielonego)
•    150 g schabu
•    gałązka rozmarynu
•    2 ząbki czosnku
•    2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
•    150 g Mortadelli
•    100 g Prosciutto di Parma
•    1 jajko
•    ½ łyżeczki świeżo mielonej gałki muszkatołowej
•    ¼ łyżeczki soli
•    Świeżo mielony pieprz

Ciasto:
•    400 g mąki na pierogi + do podsypywania
•    4 jajka
•    1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin

Do podania: 2,5 litra domowego bulionu (dla ambitnych: z kapłona)


Schab kroimy na kawałki, solimy, pieprzymy, dodajemy oliwę, posiekany rozmaryn i czosnek i odstawiamy (najlepiej na noc do lodówki). Następnie smażymy i przekładamy do robota kuchennego. Dodajemy pokrojoną Mortadellę i Prosciutto, jajko, oliwę, sól, pieprz i gałkę muszkatołową. Następnie dokładnie miksujemy.
Tradycyjnie mieszankę najlepiej odstawić na dobę do lodówki lub co najmniej na kilka godzin.



Zagniatamy ciasto, ręcznie lub w robocie. Rozwałkowujemy je na cienkie plastry i kroimy na małe kwadraty ok 4x4cm. Na każdym z nich kładziemy odrobinę farszu i zawijamy w trójkąciki na wzór polskich uszek. Jedno klasyczne tortellino powinno ważyć około 5g. Gotujemy je w bulionie przez około 3-4 minuty (aż do wypłynięcia). Podajemy z bulionem.

0

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Przepis testowany już trzy razy, więc warto się nim podzielić :)
Bułeczki rosną jak szalone, robi się je szybko, piecze krótko i są bardzo dobre.
Przepis na 4-8 porcji, w zależności, jak je podzielicie.
Robiłam różne (patrz zdjęcia) - wszystkie z tego samego ciasta. Raz ze zwykłą mąką tortową, bo tylko taką akurat miałam, później z pszenną chlebową.
Przepis pochodzi z Cookidoo z Thermomixa.

Składniki

  • 300 ml ciepłej wody (nie gorącej)
  • 25 g świeżych drożdży (mam zawsze zamrożone) 
  • łyżeczka cukru
  • 500 g mąki pszennej
  • 10 g (łyżeczka) soli (u mnie himalajska)
  • oliwa z oliwek na dno naczynia (ja nie żałuję)
Drożdże pomieszaj z wodą i cukrem, dodaj mąkę wyrób (ręcznie lub w jakimś urządzeniu) ciasto.
Ciasto się lepi. Przełóż do miski wylanej oliwą z oliwek.
Przykryj folią spożywczą i ściereczką. Sprawdź po godzinie.
Gdy ciasto podwoi objętość, rozciągnij je i zawiń w kopertę lub pozakładaj rogi do środka i złóż na pół. Możesz też w tym momencie wyłożyć je w kawałkach na blaszkę i znów przykryć do ponownego wyrośnięcia. Lub delikatnie uformować w prostokąt i po ponownym wyrośnięciu pociąć ostrym nożem na dowolną ilość ciabattek.
Ręce możesz oprószyć w mące lub jak ja- polać oliwą. Styl dowolny - zajęcie przyjemne :)

Nagrzej piekarnik do 220 stopki bez termoobiegu. 
Skrop ścianki piekarnika wodą, wstaw bułki i piecz 20 minut.







0

wtorek, 9 kwietnia 2019

Kto lubi kartoflankę? U nas w domu ją uwielbiamy. W ogóle ziemniak to też warzywo, ma dużo potasu i jest bardzo zdrowe :) 🥔🥔🥔😋 Jeśli mam przyznać, jest też moim największym grzechem, ponieważ prędzej skuszę się na blot Teściowej, pyzy mojego Taty, czy placki ziemniaczanymi, niż na tort lub ciastko. Ziemniaki są moją kulinarną nemezis, przyjaciółką opony i zgubą dla diety.
A żeby było radośniej i bardziej masochistycznie, od dwóch dni jestem na diecie Dr Dąbrowskiej, więc tym razem najem się oczami 👀 a zupkę pałaszuje mój Ukochany Mąż.

Składniki:

  • 5 ziemniaków (w sumie powinno być około 300-400g)
  • 2 marchewki
  • kawałek pora
  • kawałek selera 
  • łodyga selera naciowego
  • pół cebuli (jeśli jest mała, to cała)
  • 2 ząbki czosnku
  • duża łycha masła lub oliwy
  • łyżeczka cząbru
  • sól, pieprz
  • bulion warzywny (u mnie koncentrat robiony w domu)
  • łyżka przyprawy warzywnej (u mnie domowa)
  • listek laurowy
  • ziele angielskie (ze 3-4 kuleczki)
  • kiełbaska/boczek podsmażony
  • 100-150 g śmietanki migdałowej (lub zwykłej)
  • 1200 ml wody (lub jeśli nie macie koncentratu bulionu, może być bulion lub rosół)
  • garść świeżego posiekanego koperku
  • opcjonalnie: prażona cebulka
Połowę ziemniaków, marchew, cebulę, czosnek, pora i selera kroimy bardzo drobno (ja zmiksowałam na obrotach 5 w Thermomixie). Dodajemy masło i chwilę dusimy od czasu do czasu mieszając. 
Dodajemy wodę, koncentrat bulionu, przyprawy: listek, ziele, cząber, przyprawę warzywną, pieprz i gotujemy około 20 minut.
W tym czasie na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy kiełbasę i boczek. Resztę ziemniaków kroimy w kostkę i dodajemy z kiełbasą do zupy. Na koniec dodajemy koperek i śmietanę migdałową i gotujemy jeszcze ze 2 minuty. Można podać z prażoną cebulką.


0

poniedziałek, 25 lutego 2019

Muszę przyznać, że to danie to w pewnym sensie podróbka, bo bardzo podobne jadłam w restauracji. Postanowiłam odtworzyć je w domu i mimo, że trochę się różni, szczególnie wyglądem 😂, w smaku jest pyszne.
Do rzeczy zatem.


Składniki na placki:

  • około pół kg ziemniaków 
  • sól
  • pieprz
  • oliwa z oliwek
  • łycha mąki ziemniaczanej

Ziemniaki ścieramy na grubych oczkach tarki, jeśli mają za dużo wody, odsączamy.
Dodajemy mąkę ziemniaczaną, sól, pieprz i chlust oliwy. Mieszamy.
Formujemy cienkie placki na papierze skropionym oliwą.
Pieczemy około 15 minut.
Piekłam na funkcji grill (uwaga, żeby się nie spaliły).


Pierś z kurczaka, szpinak i sałatka są w filmiku. Robiłam je w banalnie prosty sposób :)




#ziemniaki #plackiziemniaczane #bezglutenu #glutenfree #ziemniaktowarzywo #bezjajek #bezjaj

0

niedziela, 24 lutego 2019

To był weekend pyszności! Wczoraj kupiliśmy na bazarku cielęcinę i zrobiłam z niej pyszne sznycle na szybko. Do tego gnocchi, już na trochę mniej szybko, bo było trochę zabawy. Zwłaszcza, że robiłam wersję bezglutenową. Ciasto się troszkę lepiło i trudniej było ulepić ładne "kopytka". Ale nie ładność się liczy, tylko smak. A smak był mistrzem. Dziś dojedliśmy gnocchi z szybkim sosem pomidorowym.

Składniki na sznycle dla dwóch osób:
  • 2-3 sznycle cielęce grubości ok 2 cm (np. z udźca)
  • łyżka klarowanego masła
  • chlust białego wytrawnego wina
  • masło pietruszkowe (przepis tutaj)
  • sól
  • pieprz
  • łyżeczka skrobi ziemniaczanej
Lekko stłukłam mięso, posypałam solą i pieprzem. Usmażyłam z obydwu stron na klarowanym maśle. Chlusnęłam winem. Poddusiłam chwilę, dodałam masło pietruszkowe i jeszcze chwilę smażyłam aż sos się zredukował. Na koniec zagęściłam odrobiną skrobi wymieszanej z zimną wodą.
Podałam z gnocchi.


Składniki na gnocchi:


W przepisie jest parmezan, którego ja nie dodawałam

  • 250-300 g mąki bezglutenowej (u mnie owsiana, skrobia ziemniaczana i z lenistwa mix bezglutenowy - lub zwykłej pszennej) + mąka do podsypywania
  • 1 jajko
  • łyżeczka soli
  • około 800g ziemniaków ugotowanych, ostudzonych
Ziemniaki miksujemy lub przepuszczamy przez praskę, dodajemy mąkę, jajko i sól i dokładnie wyrabiamy. Na oprószonym mąką blacie robimy roladki, kroimy na małe kawałki i: albo robimy rowki widelcem albo odciskamy na odwrotnej stronie tarki.
Gotujemy kilka minut aż wypłyną w osolonej wodzie.




0

niedziela, 18 lutego 2018


Dobre placki nie są złe 🥔🥔🥔
A te są wyjątkowo pyszne - Placki ziemniaczane dla tych, którzy nie wszystko tolerują 🙃 




Nietolerancja pokarmowa to nie nieszczęście, a dodatkowo, jeżeli unikanie niektórych produktów może pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie, warto pokombinować!
W moim przypadku bardzo często potrawy-zamienniki wychodzą o wiele lepsze niż pierwowzory. Oto przykład.

Składniki:
🙂
  • Ziemniaki - 5 duzych szt
  • Cebula - 1 niewielka
  • Szczypiorek - dla urody
  • Mąka z cieciorki - okolo łyżki (zalezy od konsystencji)
  • 8 przepiórczych jajek 
  • Pol łyżeczki kurkumy, świeżo mielony pieprz, sól himalajska, suszony, mielony czosnek
  • Oliwa do smażenia
Ziemniaki zetrzyj pół na pół na tarce z dużymi oczkami i na drobnej tarce. Odlej nadmiar wody. Zetrzyj cebulę, dodaj mąkę z cieciorki, jajka przepiórcze i przyprawy. Usmaż i zjedz ☺️🍴
#plackiziemniaczane #bezglutenu #glutenfree #nietolerancjepokarmowe

0

wtorek, 22 listopada 2016

Dawno tu nie zaglądałam, ale to nie jest tak, że przestałam zupełnie gotować, wyprowadziłam się w Bieszczady, karmię Rodzinę korzonkami i energią słoneczną. Po prostu mam duuuużo nowych projektów. W tym między innymi zapisałam się na studia podyplomowe z zielarstwa. Może za rok będę tu wrzucała przepisy na herbatki, ziółka, nalewki! :)

Nie wiem, czy to a propos, ale chyba trochę tak. Mam nadzieję, że rozwodu nie będzie ;) Bo właśnie! Był też ślub! Po 13 latach, skromnie powiem - dałam się namówić :D W związku z tym, po co już gotować?? Skoro droga przez żołądek itd...
Żartuję.
Teraz jednak stawiam na "ekspresy" - równie proste i przyjemne a także na gotowanie na dwa dni. I daję radę "with a little help from my friends" ;) Tylko nie zawsze udaje mi się zrobić zdjęcie albo zapamietać, co wrzucałam do garnka.

Wracając. Wąż, a właściwie Mąż, uwielbia ziemniaki (kto nie uwielbia? - ja też, ale "my hips don't lie" - trzeba się czasem powstrzymać z uwielbieniem) i akurat dziś wyszły mi tak obłędnie pyszne i akurat wyjechał. Złośliwa ze mnie baba, bo wysłałam mu zdjęcie obiadu. Stąd materiał do wpisu :D

Składniki:

  • 400 g ugotowanych ziemniaków
  • 250 g liści szpinaku
  • 200 g pokrojonego surowego, wędzonego boczku
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli
  • gałka muszkatołowa, świeżo-mielony pieprz
  • sól
  • łyżka masła
Myjemy szpinak i  podsmażamy na łyżce masła aż wyparuje woda, dodajemy szczyptę gałki muszkatołowej i pieprzu. W osobnym naczyniu smażymy pokrojony, surowy, wędzony boczek, 3 ząbki czosnku, chilli, dodajemy ugotowane ziemniaczki (przyznaję miałam gotowca), przez chwilę je rumienimy i mieszamy ze szpinakiem. Doprawiamy solą, jeśli jest taka potrzeba. Smacznego!


Obok "gwiazdy wieczoru" - stek z polędwicy wołowej, polany masłem ze zredukowanym balsamico, pieprzem i czosnkiem.

1

wtorek, 31 maja 2016

Niestety cukier potrafi spaść mi na łeb na szyję i wtedy mam lekką telepawkę, oblewają mnie zimne poty i prawie tracę kontakt z rzeczywistością... hipoglikemia jednym słowem:/ Zdarza mi się to rzadko, kiedy zapomnę zjeść. I nie jest przyjemne ani fajne. Coś przypominającego dziwnego kaca bez powodu.

Staram się nie dopuszczać do tego, żeby tak długo nie jeść, ale są sytuacje, kiedy nie jest to zależne ode mnie albo po prostu tak wychodzi. Dziś uratowały mnie mentosy i naprędce zakupiony sok z marchwi (cukierki są kiepskie ze względu na skład, ale dzięki nim udało mi się dotrzeć do domu). A jak się przestało jeść jajka, gluten, laktozę i ogranicza się cukier - wybór, żeby coś złapać na szybko w mieście, pozostaje niewielki.
Staram się nosić w torebce jakieś zdrowe przekąski: np. orzechy albo owoc. Kiedyś nosiłam batonik energetyczny dziś znalazłam mentosy, które wyjęłam z marynarki Węża oddając ją do pralni ;) Batonik energetyczny przestał być "legalny" w moim przypadku i szczerze mówiąc nigdy za nim nie przepadałam - więc nie tęsknię.

Potrzeba matką wynalazku, postanowiłam sobie wymyślić coś do torebki albo "do złapania" na szybko.

Przed chwilą upiekłam ciasteczka z przyjaznym dla mnie składem, które mają mi ratować życie w takich sytuacjach.

Składniki:

  • filiżanka mąki owsianej bezglutenowej
  • filiżanka płatków owsianych bezglutenowych
  • filiżanka mleka/śmietanki kokosowej (używam Real Thai - dobry skład tylko kokos i woda)
  • filiżanka potłuczonych orzechów (u mnie: migdały, orzechy brazylijskie i włoskie)
  • pół filiżanki oleju kokosowego extra virgin
  • łyżka wiórków kokosowych
  • 4 łyżki pestek słonecznika
  • 1 dojrzały banan 
  • szczypta soli, kardamonu mielonego, cynamonu mielonego, kurkumy
  • opcjonalnie: pokruszona gorzka czekolada, 5 pokrojonych drobno śliwek kalifornijskich, 2 łyżki suszonej żurawiny
  • opcjonalnie jajka: zrobiłam wersję z i bez jajek i wyszły bardzo podobniem więc wg, mnie jajka są zbędne (u mnie były przepiórcze - 5 szt. - jeśli kurze to 1 duża/ 2 małe szt.)
  • opcjonalnie: 2-3 łyżeczki ksylitolu lub cukru, choć dojrzały banan jest bardzo słodki
Wszystkie składniki mieszamy razem, banana rozgniatamy wcześniej widelcem.
Pieczemy około 15-20 minut w 220 stopniach z termoobiegiem. Ciastka mają być lekko przyrumienione i po wyjęciu z piekarnika powinny być dosyć miękkie, ale się nie rozpadać.


2

niedziela, 20 października 2013

Tak,to znowu pomysł Andrzeja:) muszę wziąć się do pracy,bo jak na razie to ON rządzi w kuchni:) A tak poważnie , to kotleciki chlebowe znalazły miejsce w moim sercu i zastaną na dłużej. Świetnie smakują ze stekiem z rostbefu. 


składniki:
  •  1/2 bochenka czerstwego chleba
  • jajko
  • oliwa z oliwek
  • świeża
  • mała cebulka
  • wiórki sera mozarelli( dobrze smakują z Pecorino, Grana Padano lub Parmezanem)
  • 1/2 papryczki chilli , bez ziaren
  • bułka tarta
  • sól i pieprz
  Z chleba wybieramy sam środek,bez skórek, i rozdrabniamy rękoma w misce. Dodajemy jajko,drobno pokrojoną cebulkę,kolendrę ,posiekaną chilli,ser,sól oraz pieprz do smaku. Mieszamy wszystkie składniki dolewając oliwy z oliwek , tak aby uzyskać konsystencję gęstego ciasta. Wstawiamy do lodówki na 15 minut. Formujemy nieduże kotleciki , obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rumiano , na mocno rozgrzanej oliwie.
Podajemy ze stekiem usmażonym według uznania,pokrojonym w plastry. Możemy polać całość sosem kolendrowo-pomidorowym.

 
0

wtorek, 2 kwietnia 2013

Wczoraj zabrałam od Mamy z obiadu ziemniaki, które zostały. Miałam niecny plan na dziś - dojadanie wałówek :D Z ziemniaków postanowiłam zrobić moskole, według przepisu Doboshi, ze swoją szczyptą gałki muszkatołowej i masełkiem czosnkowo-lubczykowym :)

Składniki:

  • ugotowane ziemniaki (u mnie mamine - ze skwarkami)
  • 2 jajka
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • 3-4 łyżki mąki ziemniaczanej 


Ziemniaki mieszamy z jajkiem i mąką, formujemy kotleciki i smażymy/pieczemy na suchej (!) patelni.
Zarumienione podajemy z masłem wymieszanym z czosnkiem, lubczykiem i solą.
4

sobota, 16 lutego 2013

Dzisiaj na naszym stole zagościły piemonckie smaki:) Danie proste,łatwe do zrobienia o niesamowitym smaku. A wszystko to wymyślił mój ukochany Doboschi:)

Gotowanie zaczynamy od przyrządzenia bulionu drobiowego.

Składniki na ciasto:
  • 100 g tartego parmezanu
  • 1 jajko
  • 2 ziemniaki
  • 20g czerstwego pieczywa lub w wersji bezglutenowej pieczywa bezglutenowego lub 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • oliwa z oliwek
Ziemniaki gotujemy w lekko osolonej wodzie. Robimy z nich puree i studzimy. Dodajemy parmezan, jajko,drobno pokruszone pieczywo i oliwę. Możemy doprawić do smaku, uwaga z solą ponieważ parmezan jest bardzo słony. Z zagniecionego ciasta formujemy klopsiki i wkładamy do lodówki na okolo 1 godzinę.

 

Składniki na puree z gruszki:
  • 3 gruszki
  • 250 ml białego wina 
  • 100 ml wody
  • 1 łyżka cukru
Obrane i oczyszczone z nasion gruszki gotujemy w winie z wodą i cukrem,zalewając je tak aby były przykryte płynem.Miękkie gruszki odcedzamy i miksujemy na puree.

Klopsiki ugotować w bulionie,pilnując żeby się nie rozpadły( nie doprowadzamy bulionu do wrzenia). Gotujemy krótko około 2-3 minuty. 
Na talerzu nakładamy puree z gruszki a na nie klopsiki. Całość polewamy roztopionym masłem z dodatkiem świeżej szałwii.






0

poniedziałek, 26 listopada 2012

Bardzo lubię zapiekanki, szczególnie jesienią i zimą. Tym razem padło na musakę, którą przygotowałam z mieloną cielęciną. Musaka zawiera sos beszamelowy, który w oryginalnej recepturze zawiera mąkę pszenną, a ja unikam mąki pszennej. Wymyśliłam dwie opcje na sos beszamelowy bez glutenu, wybór należy do Was. Ja opcji nr 1. a nr 2 zostawiłam do zapiekanki z warzyw.

Składniki:
  • 500 mielonej cieleciny
  • 4 duże ziemniaki (przy IO mogą być bataty)
  • 1 duży bakłażan
  • puszka pokrojonych pomidorów (lub świeże obrane ze skóry)
  • cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, oregano, szczypta mielonego kminku, szczypta cukru
  • garść mielonych migdałów (lub dla glutenowców - bułki tartej)
  • opcjonalnie: ser do posypania (ci, którzy mogą)/ ser wegański
  • oliwa z oliwek do smażenia

Oczywiście możecie zrobić zwykły sos mieszając mąkę pszenną, masło, mleko, sól i gałkę muszkatołową.
Sos nr 1:
  • 100 g masła
  • 3 łyżki skrobi kukurydzianej
  • mleko ryżowe
  • sól, gałka muszkatołowa
Sos nr 2:
  • 100 g masła
  • 3 łyżki płatków z kaszy jaglanej
  • mleko ryżowe
  • sól, gałka muszkatołowa
Obydwa sosy mają to do siebie, że trzeba je gotować dłużej niż tradycyjny.
Najpierw roztapiamy masło, następnie dodajemy mąkę lub płatki i gotujemy próbując i ciągle mieszając, żeby nie zrobiły się grudki. Doprawiamy solą i gałką.

W pierwszej kolejności kroimy w podłużne plastry bakłażana, solimy go i pozostawiamy, żeby puścił sok.
Obieramy ziemniaki i kroimy w półcentymetrowej grubości talarki. Smażymy na oliwie z oliwek. Możemy odsączyć z tłuszczu za pomocą ręcznika kuchennego. Na blachę wysypujemy garść zmielonych migdałów (lub bułkę tartą), żeby ziemniaki nie przywarły i układamy usmażone plasterki. 
Bakłażana suszymy ręcznikiem i podsmażamy na oliwie. Najlepiej użyć małą ilość oliwy i pozwolić mu się zgrillować, bo jakiej byśmy nie użyli bakłażan i tak ją wchłonie.
Plastry bakłażana układamy na ziemniakach. 
Następnie przyrządzamy sos z mięsa: smażymy cebulę z czosnkiem, dodajemy mięso, przyprawy (sól, pieprz, kminek, oregano) następnie pomidory z odrobina cukru. Chwilę gotujemy a w tym czasie przygotowujemy sos beszamelowy i ścieramy ser (Ci którzy nie jedzą mleka, chwilę odpoczywają;)
Ja zgrzeszyłam odrobiną sera, ale bez wielkich wyrzutów sumienia ;)
Na bakłażany układamy warstwę sosu z mięsem, następnie sos beszamelowy i starty ser. Zapiekamy przez około 20 minut w 200 stopniach.

1

czwartek, 3 maja 2012

Wąż już drugi dzień upominał się o foccacię, w końcu nawet pomagał mi ją robić, prawie paląc przy tym mikser ;)
Pomyślałam, że tym zrobimy coś innego. Upiekliśmy pyszne muffinki z niespodzianką w postaci suszonego pomidora i pesto genovese oraz okrągłą foccacię z czosnkiem i chilli.

Składniki:
  • 1 kg mąki
  • 2 opakowania drożdży instant lub 300g pokruszonych drożdży
  • 3 szklanki ciepłej wody
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • 15g grubej soli morskiej (duża łyżka)
  • 2 łyżeczki cukru
  • + dodatkowo oliwa do pieczenia  ok 100 ml
  • + garść grubej soli morskiej
  • + wyciśnięty ząbek czosnku wymieszany z oliwą, pimientonem (lub papryką w proszku), solą, posiekaną papryczką chilli
  • pesto
  • suszone pomidory
  • oliwki czarne
Wodę mieszamy z oliwą, drożdżami, solą i cukrem. Mąkę przesiewamy i część mieszamy z roztworem, następnie dodajemy resztę mąki i wyrabiamy przez 5-10 minut ciasto. Możemy w razie potrzeby podlewać wodą lub podsypać mąką.
Dzielimy ciasto na dwie części. Z jednej powstałą foccacia a z drugiej muffiny.
Duża blachę polewamy oliwą, którą rozprowadzamy przy użyciu pędzelka. Możemy też lekko naoliwić ciasto, żeby nie przyklejało się do blachy. Rozciągamy ciasto na blasze, jeśli nie da się całkowicie rozciągnąć, nie ma się czym przejmować i tak za chwilę wyrośnie. Odstawiamy na 30 min do wyrośnięcia. Po 30 minutach posypujemy ciasto grubą solą. Odstawiamy na kolejne 15 minut. Następnie robimy więcej dołków i polewamy wymieszanym z oliwą czosnkiem, chilli z przyprawami. Odstawiamy jeszcze na około 15-20 minut. Spryskujemy wodą lub rozprowadzamy a wierzchu wodę pędzelkiem i pieczemy około 20 minut w temperaturze 200 stopni.

Muffinki robimy z pozostałego ciasta. Nadziałam je pomidorkiem i pesto a w środek wbiłam czarną oliwkę. Posmarowałam wodą i dałam im chwilę urosnąć, następnie upiekłam razem z foccacią. Mufinnki piekły się 5 minut dłużej.
0

piątek, 27 kwietnia 2012

Kiedyś często robiłam sobie taką owsiankę. Jest to jedyna wersja, jaką lubię. Oczywiście nie na mleku. Na wodzie.

Składniki:

  • jabłko - uprażone na łyżeczce oleju kokosowego
  • szczypta cynamonu (zimą może być też imbir)
  • pół filiżanki płatków owsianych bezglutenowych (dla tych, którzy mogą - wszystko jedno jakich :)
  • łyżka rodzynek
  • łyżka pestek z dyni i słonecznika
  • łyżka orzechów dowolnych/migdałów
  • łyżka posiekanych suszonych śliwek lub/i moreli
  • opcjonalnie banan/ksylitol/stewia/miód (kto może), łyżeczka wiórków kokosowych (ja lubię), świeże owoce np. maliny


Jabłko ze skórką kroję w drobną kostkę, prażę na oleju kokosowym, następnie dodaję płatki i bakalie, zalewam wodą.
Często robię porcję na dwa dni. Po prostu rozcieńczam owsiankę wrzątkiem.
0

wtorek, 10 kwietnia 2012


Bliny zostały specjalnie przygotowane na Rosyjski Spontan Grupy Zdrowo Podjeść.
Przepis pochodzi z książki Kucharka Litewska, oczywiście ilości zostały trochę przez mnie zmodyfikowane.
Użyłam piwa Warka Strong - 0,5 litra. Użyłam tez pół-na pół mąkę gryczaną i pszenną. Dobra alternatywa dla blinów gryczanych i braku drożdży w domu :)

Wincenta Zawadzka, Kucharka Litewska, Wydawnictwo Pojezierze, Olsztyn 1987 "
Bliny na pianie bez drożdży'
"6-7 jaj, 2 i 1/2 -3 szklanki mąki, 3 szklanki piwa, 1 łyżka masła, trochę soli. Do tego śmietana. Rozbić sześć czy siedem żółtek do białości, posolić, wlać trzy szklanki piwa i dosypywać po trochu tyle suchej mąki, aby masa była gęstsza niż na naleśniki. Ubić pianę z pozostałych białek, ostrożnie wymieszać, patelnię rozpaloną posmarować masłem, nalać parę łyżek ciasta, upiec z jednej strony, potem z drugiej i tak postąpić ze wszystkimi blinami. Zamiast pszennej mąki lepiej użyć połowę gryczanej, a bliny będą pulchniejsze. Podawać do tego świeżą śmietaną lub roztopione masło.

0

środa, 22 lutego 2012

Przepyszna, miękka i pulchniutka focaccia z fantastycznym aromatem rozmarynu.
Nie musicie dodawać rozmarynu, ale ja uwielbiam :)

Podana ilość jest na dwie blachy ciasta.
Warto zrobić jedną klasyczną a z drugą trochę pokombinować. U mnie druga to focaccia ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i mozzarellą.

Składniki:

  • 1 kg mąki
  • 2 opakowania drożdży instant lub 30g pokruszonych drożdży
  • 3 szklanki ciepłej wody
  • 50 ml oliwy z oliwek
  • 15g grubej soli morskiej (duża łyżka)
  • 2 łyżeczki cukru
  • + dodatkowo oliwa do pieczenia  ok 100 ml
  • + garść grubej soli morskiej
  • + garść rozmarynu


Wodę mieszamy z oliwą, drożdżami, solą i cukrem. Mąkę przesiewamy i część mieszamy z roztworem, następnie dodajemy resztę mąki i wyrabiamy przez 5-10 minut ciasto. Możemy w razie potrzeby podlewać wodą lub podsypać mąką.
dzielimy ciasto na dwie części.
Duża blachę polewamy oliwą, którą rozprowadzamy przy użyciu pędzelka. Możemy też lekko naoliwić ciasto, żeby nie przyklejało się do blachy. Rozciągamy ciasto na blasze, jeśli nie da się całkowicie rozciągnąć, nie ma się czym przejmować i tak za chwilę wyrośnie. Odstawiamy na 30 min do wyrośnięcia.
Po 30 minutach posypujemy ciasto grubą solą i rozstawionymi palcami rozprowadzamy na całej blasze, żeby w cieście pojawiły się dołeczki. Odstawiamy na kolejne 15 minut. Następnie robimy więcej dołków i polewamy oliwą tak, żeby pozostała ona w dołeczkach. Odstawiamy jeszcze na około 15- 20 minut.
Przed wstawieniem do piekarnika spryskujemy ciasto wodą lub rozprowadzamy wodę przy użyciu pędzelka po całej powierzchni ciasta, żeby po upieczeniu było wilgotne. Wierzch posypujemy rozmarynem (możemy go delikatnie wcisnąć w ciasto)

Pieczemy około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

0



Gdy robiłam focaccię alla genovese, postanowiłam oddzielić trochę ciasta i zrobić na obiad z nadzieniem.
W środek można wrzucić, co tylko lubicie. Ja wybrałam szpinak i suszone pomidory.

Porcja na jedną blachę

Składniki:
  • 1/2 kg mąki
  • 1 opakowanie drożdży instant
  • 1 i 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 15 ml oliwy z oliwek
  • łyżeczka grubej soli morskiej
  • 1 łyżeczka cukru
+oliwa do posmarowania blachy

Wodę mieszamy z oliwą, drożdżami, solą i cukrem. Mąkę przesiewamy i część mieszamy z roztworem, następnie dodajemy resztę mąki i wyrabiamy przez 5-10 minut ciasto. Możemy w razie potrzeby podlewać wodą lub podsypać mąką. Dzielimy ciasto na dwie części. pozostawiamy na około 30-45 minut do wyrośnięcia.
Duża blachę polewamy oliwą, którą rozprowadzamy przy użyciu pędzelka. Możemy też lekko naoliwić ciasto, żeby nie przyklejało się do blachy. Pierwszy kawałek ciasta rozciągamy na blasze. Nie przejmujcie się, jeśli pojawią się w nim dziurki, nie musi być to idealnie gładka i równa forma. Na wierzch układamy świeże liście szpinaku, pokrojone, suszone pomidory i pokrojoną w kostkę mozzarellę. Przykrywamy rozciągniętą płachtą drugiego ciasta.
Pieczemy około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.



0

czwartek, 22 września 2011

Jest to na szybko wymyślona sałatka ziemniaczana, która pobiła rekord popularności.  Wymyśliłam ją w tym tygodniu a już musiałam zrobić powtórkę. Żartowałam, że karmię Węża ziemniakami i cebulą a on jest szczęśliwy ;)

Składniki:

  • 2 kg ziemniaków ugotowanych w mundurkach (uwaga: nie mogą się rozpadać)
  • 2-3 czerwone cebulki pokrojone w piórka i zamarynowane na szybko
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
  • ocet balsamiczny lub winny
  • aioli (zmiksowany czosnek, żółtka, sok z cytryny, oliwa, musztarda, sól)
  • zamiast aioli możecie dodać majonez, ale mnie bardziej smakuje z lekko czosnkowe, domowe aioli

Zaczynamy od szybkiego zamarynowania cebulki. Kroimy ją w piórka, solimy (około łyżeczki), dodajemy ze 3 porządne łychy octu balsamicznego i zalewamy wrzątkiem. Odstawiamy na kilkadziesiąt minut aż zacznie być lekko kwaskowa i straci ostrość W tym czasie gotujemy ziemniaki, po wystudzeniu obieramy je i kroimy w średnią kostkę. Mieszamy z cebulką, aioli, skrapiamy odrobiną oliwy (ze +-2 łyżki) oraz octu (+-2 łyżeczki) i doprawiamy solą i pieprzem.

Super sałatka do rostbefu, pieczonego lub grillowanego mięsa, wędlin.


0

piątek, 16 września 2011

Kolejna odsłona cukiniowych szaleństw! Mieliśmy dzisiaj jechać do Rodziców Węża, ale przełożyliśmy wizytę na przyszły weekend. A żeby nie było nam smutno postanowiłam zrobić inspirowaną blotem Weli babkę :)

Składniki:

  • 2-3 kg ziemniaków (zależy czy mają dużo wody czy nie - potrzebujemy pół miseczki startych, odciśniętych ziemniaków)
  • duża cukinia lub dwie
  • jajko
  • 2 łyżeczki soli (około, jak się nie boicie - spróbójcie)
  • łyżecza świeżo zmielonego pieprzu
  • 4 łyżki mąki kukurydzianej
  • skrobia z odciśniętych ziemniaków lub 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • masło do wysmarowania formy
  • boczek, cebulka, skwareczki - co kto lubi do polania


Ziemniaki ścieramy na najmniejszych oczkach tarki lub robota kuchennego. Przyznam się, że poszłam na łatwiznę i przepuściłam je przez sokowirówkę, żeby nie bawić się w odsączanie wody. Odsączamy sok z ziemniaków, cukinię z kolei ścieramy na największych oczkach. Dodajemy jajko (w oryginalnej babcie nie ma jajka, ale cukina jest wodnista i chciałam, żeby składniki się ładnie połączyły). Następnie mąkę kukurydzianą, którą również obsypujemy nasmarowaną tłuszczem foremkę. Możemy też posypać lekko mąką z wierzchu, żeby zrobiła się chrupiąca skorupka.
Pieczemy około 1,5 godziny w temperaturze 200 stopni. Warto sprawdzić po jakiś 45 minutach. Zależy jakiej foremki użyjecie. Ja tym razem zrobiłam w tortownicy, ale cieńsza babka też jest dobra, bo ma więcej najpyszniejszych chrupiących boczków.
Podajemy polaną skwarkami.
Pyszność!!

0

Łączna liczba wyświetleń