Recent Post

sobota, 24 stycznia 2026

 🔥🥔🔥🥔🔥🥔

Drodzy Państwo - to może dobrze nie wygląda i świetnie pasuje do mojej serii #brzydkiealesmaczne 

Jest to natomiast prawdziwe ZŁOTO!  - zwłaszcza w taką pogodę jak nasza polska i wreszcie prawdziwa, biała zima❄️



✨RILDOK nepalska zupa Szerpów✨

To gęsta, sycąca zupa ziemniaczana Szerpów, wywodząca się z regionów Himalajów (Nepal, okolice Everestu). Powstała w warunkach:

dużej wysokości,

chłodu,

ograniczonego dostępu do składników

Nie jest to „zupa z przepisu”, tylko zupa z potrzeby. 

I tak, jak jestem przeciwniczką agresji w jakiejkolwiek formie, a już szczególnie kuriozalne wydają mi się kulinarne awanturki, bo kuchnia powinna łączyć ludzi, budować relacje a dzielenie się posiłkiem - wartościowe związki karmiczne. To w przypadku tej zupy, uważam, że jest tak polska 🇵🇱 w składzie, że pokojowo, lub nie - powinniśmy ją zagarnąć do naszego narodowego jadłospisu 😉 

Bo to prawie rosół z kluskai śląskimi. Choć cytując klasyk:  „prawie- robi różnicę”.

🍲Zupa, którą tutaj prezentuję o wiele ładniej wygląda ze szczypiorkiem lub inną zieleniną i np. crispy chilli oil, ale nie było czasu - musieliśmy jej sprobować zamiast cykać ładne fotki.

Jak żyje dosyć długo, jest to pierwszy raz kiedy jadłam rosół z ziemniakami. 

Jak zrobić to cudo i podniebienną ekstazję? 😎

Najłatwiej i najszybciej po prostu mieć bulion w lodówce - tak jak ja miewam po ugotowaniu wielkiego gara raz na tydzień. Ale można też wykombinować coś na szybko z gotowców (choć pewnie tak dobre nie będzie).

Cały wic polega na tym, że robi się z wyciśniętego czosnku i chilli (u mnie suszone) oraz pieprzu seczuańskiego (u mnie zwykły 🤷🏼‍♀️) pastę i podsmaża się ją na niewielkiej ilości oliwy lub oleju, a następnie zalewa bulionem. I na taki gotujący się bulion wrzuca się kluski. 

Kluski przypominają nasze śląskie, bo skład jest ten sam - ugotowane ziemniaki w mundurkach, obrane i przeciśnięte przez praskę + mąka ziemniaczana.

Jedyną różnicą jest to, że ziemniaki przed dodaniem mąki/skrobi ziemniaczanej dodatkowo blendujemy. Oczywiście Szerpowie w Himalajach nie mieli blenderów na podorędziu, wiec zapewne je w jakiś wysublimowany sposób tłukli, żeby podczas rozbijania skrobii uwolniła się amyloza i masa zrobiła się, cóż.. glutowata. Potem dodajemy mąkę, kluski formujemy za pomocą mokrej ręki i łyżki i wrzucamy do zimnej wody, żeby odsapnęły. Gotujemy je w wyżej wspomnianym bulionie dosłownie kilka minut. A potem już nie ma czasu na zdjecia i zdrowy rozsądek. Smacznego! 

#zupa #zupaszerpy #rildok 

Przepis podpatrzony na TikToku u @stewunia a za jej oznaczeniem u @roslinnabaza 👌🏻✨☺️ Serdecznie Wam dziękuję! 😻

0

środa, 21 stycznia 2026






🍊 Kandyzowane pomarańcze w gorzkiej czekoladzie

Zwykle kupowaliśmy, ale postanowiłam zrobić bardziej slowfoodową i zdrową wersję ze znacznie krótszym składem i lepszymi jakościowo produktami.

I wiecie co? Wyszlo taniej i smaczniej 👌🏻

Robiłam już wersję słodszą, a drugim razem dodałam mniej cukru- i taka mi bardziej smakuje. 

Możecie dodać pół na pół cukier i wodę. 





Składniki

Pomarańcze:

  • 1 kg pomarańczy bio

Syrop:

  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka cukru ok 
  • 1 łyżeczka płatków chili
  • kilka ziaren kardamonu
  • 1 laska cynamonu
  • kilka goździków

Czekolada:

  • 4 tabliczki gorzkiej czekolady Wedel 64%
    Uwaga: tabliczki nie ważą już niestety 100 g, tylko 90 g

Do syropu po kandyzowaniu (nie wylewać):

  • plastry świeżego imbiru
  • sok z 1 cytryny

Przygotowanie

  1. Pomarańcze dokładnie myję, sparzam wrzątkiem i kroję w plastry o grubości ok. 5 mm.
  2. Do garnka wlewam wodę, dodaję cukier i przyprawy.
    Dodaję plastry pomarańczy i gotuję około 45 minut.
  3. Wyjmuję plastry pomarańczy na papier i wstawiam do piekarnika na ok 45 minut, 150 stopni z termoobiegiem. Studzę. 
  4. Rozpuszczam gorzką czekoladę Wedel 64%.
  5. Schłodzone plastry pomarańczy zanurzam w czekoladzie.
  6. Odkładam na papier i ponownie chłodzę do zastygnięcia czekolady.

♻️ Syrop

Syropu nie wylewam.

Dodaję do niego plastry imbiru i sok z 1 cytryny.

Przechowuję w lodówce — nadaje się do dodawania do wody lub zimowych naparów.






0

sobota, 3 stycznia 2026

Robię czasem takie „ciastka ratunkowe” – żeby nie być głodną i wściekłą albo z czystej litości dla bardzo dojrzałych bananów. Nazwa może nie brzmi zachęcająco, ale cóż… dokładnie tak wyglądają.
W tej wersji są bardziej orzechowe, z dodatkiem przyprawy do piernika, która została mi po Świętach. Zdarza się, że robię je inaczej – najczęściej owsiane – w zależności od tego, co akurat mam pod ręką.
Choć nazwa i wygląd nie konkurują z cukierniczą estetyką, to jako przekąska wypadają zdecydowanie lepiej niż sklepowe, perfekcyjnie wyglądające ciastka. Tu nie chodzi o ładność.
To kolejny przepis z cyklu „brzydkie, ale smaczne” – i jeśli nie masz alergii na orzechy, również całkiem sensowny od strony składu.





Krowie placki orzechowe (mi wyszło z tego 13 sztuk solidnych ciach)

Składniki

Przygotowanie
Z masy formować płaskie placki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 175–180°C przez 18–22 minuty, aż się zetną i lekko zarumienią. Studzić na kratce.
Orzechy oraz płatki owsiane zmielić (nie na mąkę, masa może być lekko ziarnista). Przełożyć do miski, dodać siemię lniane, kakao, przyprawę do piernika i proszek do pieczenia, wymieszać. W osobnej misce połączyć banana, jajka, masło orzechowe, erytrytol i deser sojowy. Mokre składniki dodać do suchych, wsypać śliwki, dokładnie wymieszać.


0

🍰 Pieczony skyrnik waniliowy

To udany eksperyment 😎 
Chodziły za mną leniwe, ale chciałam, żeby były beznabiałowe i najlepiej niskocukrowe. I jeszcze, żeby były smaczne. Wiem, kulinarna utopia.
Zabrałam się do roboty i wyszła mi rzadka masa. Bez mąki lub innego zagęszczacza nie byłoby szans na kluski. Dodałam proszek do pieczenia i upiekłam zatem całą masę. Wyszło ok 5 porcji. A smak podobny do smażonego na suchej patelni skyrnika.




Skład: skyr waniliowy Alpro (200 g), twaróg wegański migdałowy Millek (200 g), budyń waniliowy bezglutenowy w proszku (40 g), 2 jajka, 1 łyżka erytrytolu, 1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Kaloryczność na porcje: ok. 180–185 kcal

Białko: 7–8 g

Tłuszcz: 6–7 g

Węglowodany: 13–14 g

Błonnik: ok. 1 g

Cukry: niskie


0

wtorek, 12 sierpnia 2025





Pyzy, kartacze, cepeliny.. lubicie? Jak je nazywacie?

U mnie w domu po prostu: pyzy z mięsem. Najlepsze robi mój Tata, wcześniej Babcia.

Gdy dostaliśmy cynk, że będą pyzy, rzucaliśmy wszystko i jechaliśmy do Rodziców czy Dziadków.


Przepis jest prosty: pół na pół: 🥔 ziemniaki ugotowane i surowe starte na tarce i odciśnięte przez sito lub ściereczkę. Ważne, żeby nie wylewać skrobii, która opadła na dno miski po wyciskaniu- warto ją dodać do masy. 

🥩 a w środku surowe mięso wołowo-wieprzowe, starta lub drobno pokrojona cebulka, masło, sól i pieprz. Lubię też dodać wyciśnięty czosnek.

🧅na okrasę może być słonina, ale ja robię najczęściej karmelizowaną cebulę.

Te zrobiłam w wersji fusion de lux dino wajlanów, bo z polędwicą wołową. A szalotkę skarmelizowałam z tradycyjnym octem balsamicznym 👌🏻 


💡Protip: ziemniaki można też zetrzeć w sokowirówce. A z Thermomixa się nie nadają- struktura nie jest ok i się rowalają w gotowaniu- testowałam.


🇵🇱🇱🇹🇧🇾I zanim ktoś się zacznie sprzeczać, że to danie litewskie, to potwierdzam- ale też polskie i białoruskie. Przecież może być zarówno to jak i to. Tak jak pierogi. 🥟

A świetne cepelinai zjadłam na Litwie w Druskiennikach, ale też na Podlasiu. Ale te domowe, niezależnie od wersji, są dla mnie zawsze najlepsze! 💕




0

sobota, 10 maja 2025

Zapiekanka- ziemniaczanka lub #tortilla na sobotni #brunch a raczej śniobiad (bo brunch to w Warszawie 💕- sorry za suchara, nie mogłam się powstrzymać) 

Podpieczone w erfrajerze plastry ziemniaków zalałam taką oto miksturą:

- 4 rozbełtane jajka

- pokrojone szparagi z wczorajszego obiadu (duszone na oliwie)

- podsmażony boczek (można trochę zostawić do posypania na wierzchu- dla ładności)

- łyżka posiekanej natki i szczypiorki

- łyżka startego Grana Padano

- łyżka gęstej śmietany (u mnie wege)

- sól, pieprz, płatki chilli

Na wierzch położyłam ziemniaki, boczek i główki szparagów. I ponownie zapiekłam ok 15 minut w 160 stopniach. 









0

sobota, 18 stycznia 2025

To jest chyba jedna z najprostszych przekąsek ever ;)

Potrzebujemy papryczki, sól, oliwę i patelnię.

Papryczki dosyć mocno trzeba przypiec na patelni z oliwą i na koniec posolić :)



0

Dziś zrobiłam  na kolację sznycelki cielęce z ziołami i boczniakami królewskimi.

Składniki:

  • Sznycle cielęce ok. 400 gramów 
  • Boczniaki królewskie kilka sztuk
  • 2 ząbki czosnku 
  • Garść świeżych ziół: szałwia, rozmaryn, tymianek
  • Oliwa
  • Masło
  • Sól (u mnie wędzona maldron) i pieprz
  • Sok z cytryny (łyżka)
  • Jajko
  • Mąka ziemniaczana 

🍴Na chluście oliwy i łyżce masła podsmażyłam: czosnek, tymianek, rozmaryn i szałwię, plastry boczniaków. Posoliłam węszoną solą maldon. Zdjęłam z patelni.

🍴 cielęcinę rozbiłam na cienkie kotlety, dodałam sól (tym razem sale dolce di Cervia), pieprz, oprószyłam mąką ziemniaczaną i obtoczyłam w jajku.

🍴usmażyć na patelni po grzybach, na koniec dodałam grzyby, zioła i czosnek, skropiłam cytryną i już :) 





#sztos #przepis #glutenfree #dinner #maldon #saledolcedicervia #veal 

0

niedziela, 1 września 2024

Bardzo lubię mieć w lodówce domowej roboty smalczyk. I żeby nie było nudno, wymyślam sobie nowe smaki. Ten z kurkami jest fantastyczny zarówno do pajdy żytniego chleba, jak i jajecznicy czy sadzonych.




Składniki:
  • 125 g kurek- standardowa paczka
  • 200 g wędzonego boczku (może być parzony lub surowy)
  • 300 g słoniny
  • sól - pół łyżeczki
  • gałązka rozmarynu
  • garść zielonego pieprzu (jeśli lubisz- ja tak)
  • 2 duże ząbki czosnku w łupinie
  • średnia cebula
Pokrój słoninę w drobną kostkę i na średnim ogniu pozwól jej się wytopić. Dodaj rozmaryn i czosnek oraz pokrojony boczek. Uważaj, żeby się nie przypalił. Gdy boczek się zarumieni, dodaj pokrojone kurki, cebulę, sól i pieprz. Smaż około 7-10 minut, mieszaj do czasu do czasu. Wyjmij czosnek i jeśli jest już miękki- wyciśnij go z łupinki do smalcu. Pomieszaj i gotowe :) 


Metoda na mycie kurek: opłucz lekko kurki, wrzuć do miski, dodaj dużą garść soli i zalej wrzątkiem, pomieszaj i poczekaj aż kurki wypłyną. Wyjmuj je na durszlak i ponownie opłucz w zimnej wodzie.

0

sobota, 10 sierpnia 2024

Bardzo lubię różne rybki w puszce lub słoiku, ale mam tendencję do magazynowania ich 😄 

Przywożę je namiętnie z Włoch lub gdy wypatrzę na specjalnych tygodniach w sklepie- kupuję, chowam do spiżarni i… często zapominam. Na szczęście mają długie terminy przydatności do spożycia. 

Dobre rybki w oliwie z oliwek same w sobie są pyszne, ale czasami chce się czegoś innego. Dlatego polecam  kanapkową pastę z sardynek, dosłownie z kilku składników. 

To szybka i prosta przekąska, którą można przygotować w kilka minut i bonusowo-  sardynki to źródło zdrowych tłuszczów omega-3. 



Dodatek selera naciowego, pomidora i czerwonej cebuli nadaje paście świeżości i chrupkości. Oto przepis:

Składniki:

- 1 puszka sardynek dobrej jakości (u mnie pikantna- z peperoncino)

- Kawałek selera naciowego, drobno posiekany

- Pół posiekanego pomidora

- Plaster czerwonej cebuli, drobno posiekany

- Sól i pieprz do smaku

- Opcjonalnie: sok z cytryny i awokado

Przygotowanie:

1. Sardynki przełóż do miski i rozgnieć widelcem.

2. Dodaj posiekany seler, pomidora i cebulę. Wymieszaj.

3. Dopraw solą, pieprzem i, jeśli chcesz, sokiem z cytryny.

4. Jeśli masz ochotę, dodaj kawałki awokado dla bardziej kremowej konsystencji. Lub połóż je w plastrach na kanapce. 

5. Pasta jest gotowa do podania – świetnie smakuje na pieczywie, tostach lub jako dip.

To tyle – prosto i szybko 👌🏻


0

sobota, 9 września 2023

Kocham Włochy i uwielbiam tu przyjeżdżać. Niezależnie od regionu. Zawsze mówię, że nie wystarczy jednego życia, żeby „spróbować” w pełni Italii.

Obecnie spędzam przemiły czas w pięknej miejscowości Bellaria w regionie Emilia Romania nad Adriatykiem. Najchętniej bym tu została. Jestem w tym miejscu po raz pierwszy i nie tylko widoki, kuchnia, ale też włoska gościnność mnie urzekły (prawie codziennie dostajemy fantastyczne wypieki od Mamy właściciela naszego apartamentu. Mogliby nas adoptować;))

Włochy oczywiście uwielbiam między innymi za jedzenie i świetne jakościowe produkty, z których w prosty sposób można stworzyć cuda kulinarne na miarę „gwiazdkowych” szefów kuchni. 

Gdy jestem tutaj poszukuję miejsc, gdzie można iść na dobrą kolację z lokalnych składników, ale też lubię od czasu do czasu ugotować coś sama. Ogromną przyjemność sprawia mi wybieranie produktów w sklepach. A mój Mąż we włoskim markecie jest zupełnie innym człowiekiem, serio- jakby ktoś go podmienił ;) Z zaciekawieniem ogląda i wybiera produkty, nie narzeka, nie chce uciekać jak najszybciej do domu. Może to kwestia wakacyjnego luzu, a może atmosfery włoskich sklepów.

W każdym razie, zainspirowana przepisem na pastę z cukinią w książce „Smak” Stanleya Tucci, którą wzięłam na wakacje, zrobiłam nam na kolację to oto danie. W książce są to tylko 4 składniki, od których zaczęłam zakupy, ale w miarę spacerów alejkami marketu, lista produktów rosła wraz z moją kulinarną inwencją twórczą. 



 🇮🇹Tonnarelli con fiori di zucca e gamberi👌🏻

Pasta z kwiatami cukinii i krewetkami


Przepis dla dwóch osób.


Składniki:

  • 250g świeżej pasty (ja akurat kupiłam tonnarelli)
  • 250g dużych obranych krewetek
  • 2-3 małe cukinie
  • 8-10 kwiatów cukinii
  • 2 łyżki posiekanej natki z pietruszki
  • 1 łyżka posiekanej bazylii
  • 1 łyżka masła
  • 2 posiekane ząbki czosnku
  • 2-3 chlusty oliwy z oliwek
  • porządny chlust białego wytrwanego wina (u mnie Vermentino)
  • skórka z około połowy cytryny (wcześniej sparzonej wrzątkiem)
  • sól, pieprz i peperoncino do smaku


Na oliwie podsmażyłam plasterki cukinii. Zdjęłam, posoliłam i posypałam bazylią.

Następnie na tej samej patelni podsmażyłam kwiaty cukinii - kilka zostawiłam w całości, resztę posiekałam.

Zdjęłam i dodałam do cukinii.

Ponownie chlusnęłam oliwą, dodałam czosnek, natkę, peperoncino i posiekane krewetki (6 sztuk zostawiłam w całości).

Smażyłam około 2-3 minut, chlusnęłam bianco i gdy się zredukowało, dodałam masło i skórkę z cytryny. 

Dorzuciłam cukinię, makaron z chlustem wody z jego gotowania. Pomieszałam chwilę aż sos zrobił się kremowy i otulił makaron.

Podałam od razu z kieliszkiem Vermentino.






0

Łączna liczba wyświetleń