środa, 24 kwietnia 2019

DIETA PUDEŁKOWA WARZYWNO-OWOCOWA --> RECENZJA #dietadabrowskiej #dietapudelkowa

Recenzja diety pudełkowej warzywno-owocowej i kilka słów na temat diety Dr Dąbrowskiej oraz diety ketogenicznej.

 Zapytałam Was na fanpage Cytryna&Co na Facebooku, czy mam napisać recenzję. Większość odpowiedziała, że tak. Oto i ona. 😊

Po Wielkiejnocy🐥🐣🐇 motywacja, żeby rozpocząć dietę zapewne jest większa niż zwykle 💪👌👍 Liczę, że moje doświadczenia będą dla Was przydatne.

Po raz pierwszy skorzystałam z cateringu dietetycznego. 🍱


Dlaczego post Dr Dąbrowskiej?

Mam Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Odkryłam, że posty, okna żywieniowe (intermittent fasting), jedzenie odpowiednich produktów i wykluczenie z diety innych, bardzo mi służy. A wierzcie mi przez ostatnie dziesięć lat próbowałam wielu różnych rozwiązań.
Pomaga mi też zrzucić zbędne kilogramy, lepiej się poczuć, naładować baterię. I jeśli tego nie schrzanię 😂, to w efekcie naprawdę dobrze funkcjonuję 😎😉

Stąd od kilku lat raz lub dwa razy do roku w ramach wiosennego (i jesiennego) detoksu robię dietę warzywno-owocową lub inaczej dietę Dr Dąbrowskiej. Czytałam książki Dr Ewy Dąbrowskiej, jestem w kilku grupach tematycznych na facebooku, śledzę nowinki, kupiłam też dwie książki dotyczące nowej metody wychodzenia z postu.

Najdłuższy post, jaki robiłam trwał 30 dni, najkrótszy był teraz, przez 7 dni.
Warto nadmienić, że efekt leczniczy postu zaczyna się dopiero po 2 tygodniach. Tym razem jednak mój plan był nieco inny, ale o tym dalej...

Jeśli jesteście zainteresowani dietą Dr Dąbrowskiej, polecam Wam zapoznanie się z następującymi książkami:

- Ciało i ducha ratować jedzeniem Dr Ewy Dąbrowskiej;
- Przywracać zdrowie żywieniem Dr Ewy Dąbrowskiej;
- Pakiet trzech książek Dieta warzywno-owocowa Dr Ewy Dąbrowskiej Beaty Dąbrowskiej i Pauliny Borkowskiej lub pojedyncze książki - według Waszej potrzeby.

A jeśli macie tak jak ja Hashimoto, inną chorobę autoimmunologiczną, to warto też przejrzeć następujące pozycje:
- Dieta Smart Food Eliany Liotta
- I Ty możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne Dr Amy Myers
- Zapalenie tarczycy Hashimoto, Izebelli Wentz

- oraz zapisanie się do jednej z grup na facebooku, gdzie członkowie nawzajem się motywują i inspirują  - to bardzo pomaga, ponieważ post nie jest łatwy i nie jest też dla każdego. W wielu przypadkach wymaga konsultacji z lekarzem lub przeprowadzania go całkowicie pod okiem lekarza. Dlatego  pamiętajcie, nie można na ślepo podążać za modą. Na pierwszym miejscu zawsze stawiajmy swoje zdrowie. 

Podsumowując:
1. post można przeprowadzić samemu;
2. korzystając z cateringu dietetycznego;
3. lub istnieje trzeci sposób, z którego korzystało kilkoro znajomych. A mianowicie wyjazd na turnus z dietą Dr Dąbrowskiej. Na jej stronie znajduje się lista rekomendowanych ośrodków. Jednak ten wariant wymaga czasu (urlop) oraz większego nakładu finansowego. 

Wracając do moich doświadczeń. Poprzedni post robiłam w październiku i bardzo spodobało mi się wyjście nową metodą polegające na prowadzeniu organizmu w stan ketozy. Dieta ketogeniczna bardzo mnie zainteresowała i żeby się więcej dowiedzieć, obecnie robię kurs keto coacha, dużo czytam i zgłębiam temat.

Taki był cel postu, który przeprowadziłam z pomocą cateringu dietetycznego. Obecnie jestem na diecie ketogenicznej. Być może napiszę na ten temat coś więcej, gdy skończę kurs.

Dlaczego dieta pudełkowa?

Tej wiosny nie mogłam zebrać się do tego, żeby sama zacząć post. Odkładałam to z tygodnia na tydzień, aż wreszcie postanowiłam przechytrzyć samą siebie i po prostu kupiłam dietę na Grouponie. W skrócie: zapłacone -zjedzone 😉
Moim celem tym razem nie był długi post, ponieważ zostało mało czasu do Wielkanocy.
Potraktowałam go jako narzędzie, które miało ułatwić mi wprowadzenie organizmu w stan ketozy. I to się udało. 

Wybrałam dietę z oferty Cateringu Akuku. Z góry zaznaczam, że nie jest to wpis sponsorowany. O moim wyborze zadecydowała cena oraz fakt, że kiedyś podczas remontu kuchni, zamówiłam u nich dzień próbny i byłam zadowolona. Obecnie wiele firm w Warszawie i zapewne innych miastach posiada w ofercie dietę owocowo-warzywną. Kilku moich znajomych korzysta z różnych firm i chwalą sobie ich usługi np. mój przyjaciel korzystał z Macrobibar, a kumpela z Przełom w odżywianiu.

Dodatkowo, znalazłam Groupon, więc cena w porównaniu z innymi firmami była dobra. 
Za Groupon na 5 dni zapłaciłam 249 zł a za dodatkowy dzień 58 zł. 
Ponieważ nie udało mi się zamówić diety na poniedziałek (zamówienia przed weekendem są przyjmowane do godz. 13 w piątek), jeden dzień postu zrobiłam sama.


Menu, dostawa, obsługa.  Jak oceniam? Jakie są moje ogólne wrażenia?

Codziennie pod wskazany adres o wybranej godzinie dostarczana jest torba z pojemnikami z jedzeniem na cały dzień. W weekend, w sobotę dostarczone zostały dwie torby na dwa dni. Moim zdaniem trzymanie sałatki z rukolą dłużej niż 24 godziny w lodówce, nie wpływa dobrze na jej walory i wartości odżywcze.

Obsługa w Akuku jest bardzo miła. Pytają w trakcie diety, czy ma się jakieś uwagi. Jest z nimi dobra i sprawna komunikacja. Do godziny 13 poprzedniego dnia można zmienić adres dostawy.

Poniżej wklejam moje menu, jest ono dostępne również na stronie internetowej.
Przy tego typu diecie, gdzie nie ma tłuszczu, jest ograniczona ilość składników, poszaleć kulinarnie nie można. Można jednak wyczarować jadalne i względnie smaczne posiłki. Kilka rzeczy mnie mile zaskoczyło, co do innych miałam uwagi.

Jedzenie było dobrej jakości, urozmaicone, były dania, których samej nie chciałoby mi się robić np. faszerowana papryka, cukinia czy kotlety z kalafiora i kiszonej kapusty.

Posiłki były urozmaicone. Dla mnie absolutnym mistrzem był ich zakwas buraczany, który nie wiadomo dlaczego nie znalazł się w torbie weekendowej 😕 W pieczonych jabłkach nie było też malin, mimo że w menu zostały one wymienione. A wierzcie mi, po kilku dniach postu taka malina to prawdziwy rarytas 😉

Koktajle na drugie śniadanie były przepyszne, na piątkę z plusem!
Sałatki np. z jabłkiem i granatem  również bardzo mi smakowały.

Niektóre dania były słabo doprawione, musiałam sama je doprawiać. Zakładam, że jeśli ktoś zamawia catering do biura, nie zawsze ma możliwość, żeby doprawić jedzenie po swojemu.

Niektóre porcje były dla mnie za duże np. wielki pojemnik kapusty na śniadanie, którą jadłam w rezultacie przez pół dnia. Gdyby była połowa tej porcji plus zwyczajna sałata z pomidorem, ogórek kiszony, czy inna mniejsza porcja czegoś innego, nawet pokrojonych surowych warzyw -  byłoby to lepsze rozwiązanie dla mnie.

Warzywa mogłyby być bardziej al dente. Nie lubię rozgotowanych, a bez tłuszczu i przypraw niestety jeszcze trudniej je zjeść. Na brukselce niestety poległam. Wylądowała w koszu.

Bardzo brakowało mi ziół. Nie mówię o droższych ziołach, ale choćby natce z pietruszki, koperku czy szczypiorku. Na diecie Dąbrowskiej można urozmaicać dania czarną solą np. robiąc jajecznicę z kalafiora, można też używać octu jabłkowego, soku z cytryny. Dodawałam je sama.

Na podwieczorek zawsze była zupa krem, co wydawało mi się nieco monotonne. Niektóre zupy były OK (pomidorowa, krem z buraka i dyniowo-paprykowa), inne mi niezbyt smakowały.

Gdy sama robiłam post, zupy ratowały mi życie np. bulion warzywny z warzywnym "makaronem", krem z kalafiora, szpinaku,  jabłek i buraka, dyni, papryki i pomidora, pomidorowa z ryżem z kalafiora i bazylią,  czy gazpacho. Tutaj trochę zabrakło mi inwencji kucharza.

Moja ogólna wątpliwość do diet pudełkowych to stosowanie plastikowych pojemników, które zakładam, że dużo osób wkłada do mikrofali. Sama nie mam i nie będę miała kuchenki mikrofalowej.
Być może firmy cateringowe powinny rozważyć szklane pojemniki albo słoiki za kaucją, które można następnego dnia zwracać? Byłoby to na pewno bardziej ekologiczne i zdrowsze rozwiązanie.



Podsumowanie

W skali 1-5 dietę warzywno-owocową w Akuku oceniam na 4/4-

Ogromny plus za koktajle i zakwas buraczany. Dobre sałatki i faszerowane warzywa.
Uważam, że warzywa powinny być al dente, więcej świeżych warzyw i ziół, trochę bardziej urozmaicone śniadania, zupy kremy - do dopracowania.


Czy skorzystam ponownie z diety pudełkowej? Myślę, że tak, ale raczej nie długoterminowo, a na tzw. "przypominajki" jednodniowego postu lub w innej sytuacji.

Czy polecam catering dietetyczny? Raczej tak. Choć jest to kwestia indywidualna. Sama lubię gotować, więc po tygodniu czułam się nieco "zdominowana" narzuconym menu.

Poza tym często też przebywam poza biurem, co w przypadku tej diety jest zarówno plusem i minusem. Nie wszędzie można podgrzać posiłek, ale można zamienić ich kolejność i zabrać ze sobą pudełko czy koktajl - ja tak robiłam.

Dla innych, którzy nie spędzają dużo czasu w kuchni, taka możliwość jest zbawienna i wygodna.
Wydaje mi się, że dieta pudełkowa może być dobrym rozwiązaniem np. dla pracowników biurowych oraz osób, które nie mogą same zmotywować się do rozpoczęcia diety, nie mają czasu ani ochoty gotować w domu lub np. mają remont kuchni 😉

W ofertach cateringów jest też możliwość konsultacji z dietetykiem i warto z tego skorzystać.











2 komentarze:

  1. Jak dla mnie, tutaj jest troszkę biedna ta dieta. Brakuje mi jednak mięsa i może czegoś co mogłoby je fajnie zastąpić? Od lipca próbuję diety pudełkowej, bo będę w trakcie przeprowadzki i zostaję bez kuchni. Szukam czegoś dla siebie, a czasu już mam niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To post leczniczy dr Dąbrowskiej. Na nim nie je się mięsa. Nie jest to dieta na stałe.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! Wszystkiego smacznego! :) Cytryna&Co.

Łączna liczba wyświetleń