Follow by Email

wtorek, 2 lutego 2010

KOPER WŁOSKI ZAPIEKANY

Z POMIDORKAMI KOKTAJLOWYMI I OLIWKAMI...

Nie bardzo wiedziałam, co z koprem można zrobić.
Zawsze trochę przeszkadzał mi jego lekko anyżkowy zapach.
Ostatnio przeglądając Oliwiera znalazłam ten przepis i postanowiłam wypróbować.
Danie wyszło przepyszne. Zimą nie mam ochoty na zimne sałaty, a pieczone warzywa i ciepłe sałatki są świetną alternatywą.

Składniki dla 2 osób:
2 bulwy kopru włoskiego
20-24 pomidorki koktajlowe (mogą być zółte i czerwone)
garść ziół (w oryginale tymianek, u mnie bazylia)
duża garść czarnych oliwek bez pestek (ja zrobiłam mix, ale lepsze czarne)
sól, świeżo mielony pieprz
oliwa z oliwek
4 łyżki masła
kieliszek białego wina (jeśli nie mamy możemy skropić delikatnie cytryną)

Bulwy kopru kroimy na ósemki i gotujemy w wodzie przez około 10 minut. W tym czasie kroimy drobno pędy i wkładamy do naczynia żaroodpornego. Pomidorki nacinamy ostrym nożem. Łyżką cedzakową wyjmujemy koper i przekładamy do naczynia. Nagrzewamy piekarnik do temp. 220 stopni. Do garnka wrzucamy na minutę pomidorki, następnie blanszujemy je w zimnej wodzie i obieramy. Rozpoławiamy i dodajemy z oliwkami i ziołami do kopru. Skrapiamy oliwą, doprawiamy pieprzem i solą, mieszamy. Polewamy winem. Na wierzch układamy płatki masła. Zapiekamy przez około 30 minut.




8 komentarzy:

  1. gdzie kupiłaś bulwy kopru?

    pozdrawiam,

    amg (polskiesouthbeach.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Piotrze i Pawle, a ponieważ tak nam zasmakowało, kupiłam 2 paczki pakowane po 2szt w Makro na następny raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieakawe jak to smakuje..nie widziałam w sklpeie takich bulw, ale rozjrze sie nastepnym razem

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielnbiam koper włoski!!
    Swietne danie

    OdpowiedzUsuń
  5. Fenkuł...pomidory...oliwki... lato... ech!
    To musi być pycha!

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest pycha! ja tez zaczynam uwielbiac ;) zrobiłam taki zapas kopru, ze bede go jesc chyba codziennie ;)
    PS. czy to prawda, ze fenkuł to afrodyzjak? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze omijałam fenkuł szerokim łukiem, gdyż nie cierpię anyżu (ani niczego, co z min związane). Może jednak spróbuję...?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jadlam to pyszne danie u Cytrynki na kolacji i naprawde dawno nie jadlam czekos tak smacznego:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komentarz! Wszystkiego smacznego! :) Cytryna&Co.

Łączna liczba wyświetleń