Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowa wędlina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Domowa wędlina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 marca 2021


W Wielkopolsce, gdzie spędzam dużo czasu, a może nawet już mieszkam :), kiełbasa w słoiku jest bardzo popularna. Mam swoich ulubionych lokalnych producentów, ale bardzo chciałam zrobić ją sama - wtedy wiem, co jem i co jest w środku.

Z pomocą przyszedł mój Tata, który wędliny robi najlepsze na świecie. 

Oto jego przepis:

  • 1 kg mięsa wieprzowego z łopatki (może być też szynka lub karkówka) - możecie zrobić więcej 
  • na 1 kg mięsa 15-20 g słoniny (20, jeśli mięso jest chude)
  • na 1 kg mięsa 15g soli peklowej, czyli razem ze słoniną ok 17g
  • pół szklanki wody - im więcej, tym więcej będzie galaretki
  • pieprz
  • 1 mały zmiażdżony ząbek czosnku
Mięso i słonina powinny być zmielone na grubych oczkach. Mieszamy wszystkie składniki dokładnie, aż mięso będzie kleiste. Przekładamy do słoików. 
1 pasteryzacja ok 1,5 godziny. Kolejne dwie (ja zostawiłam na noc do wystygnięcia) po 15 min.

Dwa słoiki zrobiłam ze zmielonym wędzonym surowym boczkiem i majerankiem plus masa podstawowa. 







0

wtorek, 5 maja 2020

To jest prawdziwy sztos z dosłownie kilku składników.
Zwykle robię więcej, żeby później mieć na zimno na kanapki lub do sałatek.



Składniki:

  • Polędwiczki wieprzowe (u mnie dwie małe)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • Sok z połówki cytryny
  • Sól
  • Pieprz cytrynowy
  • Masło klarowane - ze dwie łychy czubate
  • Łyżeczka masła zwykłego
  • Opcjonalnie: chlust bianco
  • Opcjonalnie: łyżeczka mąki ziemniaczanej

Pokrojone na trzy większe kawałki polędwiczki, posolone i nieźle popieprzone cytrynowym pieprzem wrzuć na rozgrzane klarowane masło, dodaj pokrojony w plasterki czosnek i obsmaż z każdej strony. Skrop cytryną (możesz też chlusnąć białym wytrawnym). Po chwili zmniejsz ogień. 
Niech polędwiczki dojdą (ale niech nie zamienią się w suchy wiór). Na koniec dodaj łyżeczkę masła i możesz zakończyć całą procedurę. Lub wymieszać łyżeczkę mąki ziemniaczanej z odrobiną wody i zagęścić, żeby powstał sos (polecam!). 




0

sobota, 16 marca 2013

Właśnie się szykujemy do Doboszów na degustację domowych wędlin a w szczególności kaczych piersi. A że nie wypada iść z pustymi rękami zrobiłam dwie sałatki: carpaccio z cukinii i sałatkę z własnej roboty rostbefu.

Składniki:

  • mieszanka sałat
  • kilka plastrów rostbefu
  • kilka toskańskich szalotek marynowanych w occie balsamicznym
  • oliwa truflowa
  • pieprz


Na sałacie ułożyłam cienkie plastry rostbefu i cebulki, skropiłam zalewą z cebulek i oliwą truflową.



0

Zgodnie z obietnicą umieszczam kolejne przepisy Andrzeja,okrzykniętego ,,rzeżnikiem z Italii":) Pyszna,aromatyczna pierś kacza. Uwierzcie smakuje wyśmienicie.

Składniki:
  • 3 piersi kacze ze skórą
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka nasion kolendry
  • 2 goździki
  • 1 listek laurowy 
  • 1 gałązka  rozmarynu  
  • 2 gałązki tymianku
  • 1 łyżeczka pieprzu ziarnistego
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 0,5 kg soli morskiej
  • 0,5 kg cukru brązowego
Wszystkie składniki dokładnie miksujemy w malakserze.    
 

Piersi kacze myjemy,osuszamy dokładnie i nie ściągając skóry zasypujemy mieszanką soli,cukru i przypraw tak aby nie wystawał najmniejszy kawałek mięsa. Nakrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na 3 dni.








Po upływie podanego czasu wyjmujemy z mieszanki , raz jeszcze płuczemy  i osuszamy kaczkę. Obwiązujemy każdą pierś lnianym sznurkiem, nakrywamy luźno gazą i wieszamy na 5-7 dni w suchym i chłodnym pomieszczeniu ( u nas wisiała w gospodarczym) Potem trzymamy kaczkę w lodówce, owiniętą gazą.



3

piątek, 1 marca 2013

Jak zapewne zauważyliście Marta i ja stawiamy ostatnio na domowe wędliny :)
Już nie pamiętam kiedy kupowałam gotową "sklepową". Oprócz chorizo, ceciny, jamon, i sobrasady z Hiszpańskiego Smaku, bo póki co w hiszpańskich wędlinach jeszcze się nie specjalizuję. Ale kto wie. Sądząc po pysznych wyczynach Andrzeja i Marty ze schabem, może to być tylko kwestią czasu :)

W wersji domowej, nawet wieprzowina mi smakuje. A Chłopaki szaleją za tą szynką. Dzisiaj zrobiłam   ją kolejny raz. I nie ma nic prostszego.

Składniki:
  • ładna szynka wieprzowa (u mnie bez tłuszczu)
  • około 5 łyżek soli - zależy od garnka, woda musi być mocno posolona
  • listek laurowy
  • ziele angielskie
  • 3-4 ząbki czosnku
  • Wasze ulubione przyprawy. U mnie majeranek, czybrica pikantna i cząber.
Szynkę z przyprawami zalewamy wodą. Zagotowujemy. Zostawiamy - najlepiej na noc.
Po 8-12 godzinach znowu zagotowujemy. Zostawiamy do ostygnięcia i szynka jest gotowa!
Większy kawałek proponuję zagotować trzy razy.
Można ją jeszcze wrzucić na 10 minut do piekarnika, żeby się ładnie zrumieniła, ale ja tak nie robię.

Już wkrótce przepis na bardziej skomplikowaną szynkę mojego Szwagra, moczoną przez tydzień, gotowaną w piwie i pieczoną z tłuszczykiem.




3

sobota, 23 lutego 2013

Pomysłów kulinarnych Doboschiego ciąg dalszy:) Pyszna wędlinka,pracochłonna , ale warta poświęcenia. W głowie pojawiły sie kolejne pomysły , tak samo pyszne. Czekajcie , więc, na następne pyszności:)

  składniki:
  • 1 kg surowego schabu bez kości
  • cukier biały
  • sól morska gruboziarnista
  • pimenton  (ostra , grillowana , papryka hiszpańska , sproszkowana)
  • pieprz czarny
  • świeży rozmaryn
  • świeży tymianek
  • pończocha 
  • 2 ząbki czosnku
Opis działania krok po kroku:

 Mięso,myjemy , oczyszczamy z nadmiaru tłuszczu i obtaczamy w cukrze. Wkładamy do lodówki na 24 godziny , zakrywając naczynie folią.






Po 24 godzinach mięso myjemy , pod bieżącą , zimną wodą i osuszamy ręcznikiem. Obtaczamy w soli morskiej i władamy do lodówki na 24 godziny , nie zapominając o folii.





Po kolejnej dobie , mięso ponownie myjemy z soli , osuszamy i obtaczamy w przyprawach i papryce. Wkładamy do lodówki na kolejną dobę , bez folii!!!










Po upływie podanego czasu wyjmujemy schab z lodówki i NIE ZMYWAJĄC PRZYPRAW wkładamy do pończochy. Zawieszamy na sznurku w ciepłym i przewiewnym miejscu. Powinno wisieć od 4 dni do nawet 2 tygodni. Nie mogliśmy wytrzymać dłużej niż 4 dni:)
5

piątek, 19 października 2012

Byłam niedawno u swojej "Doktor Chinki", czyli Elżbiety Mroziewicz, ze względu na swoje tarczycowe dolegliwości, które otrzymałam we wspaniałym pakiecie Hashimoto. Byłam u niej juz kiedyś, z 10 lat temu i cudownie czułam się żyjąc zgodnie z jej zaleceniami, od których trochę z lenistwa, trochę z pośpiechu odeszłam. A szkoda, bo być może moje obecne dolegliwości przebiegałyby o wiele łagodniej.
A teraz zalecenia były odrobinę bardziej restrykcyjne, aczkolwiek zupełnie przyjemne pełne nowych wyzwań kulinarnych, których próbkę miałam odstawiając gluten kilka miesięcy temu. Okazuje się, że wyeliminowanie jednego produktu, wcale nie jest ograniczające, poznaje się całe mnóstwo nowych produktów. Dziś zamówiłam sobie np. słód jęczmienny, ryżowy, quinoę, kuzu i kilka innych rzeczy, których pewnie bym nie spróbowała, gdyby nie nowe reguły :)
Wystarczy spojrzeć na bloga Iwonki,  która tworzy wspaniałe cuda dla swojego synka alergika.

Dowiedziałam się też, że przy chorobach autoimmunologicznych nie jest wskazane jedzenie mięsa, tak więc póki co ograniczam się do 1-2 razów w tygodniu a później zobaczymy. 
Mam też w domu dwóch mięsożerców, dla których na szkolne i "pracowe" kanapki często kupowałam w Befsztyku wędzony rostbef. Niestety raz się trafiał zbyt mocno a raz zbyt słabo uwędzony. Ostatnim razem niby był świeży i niby ładnie pachniał a był jakiś taki oślizgły. 
Postanowiłam sprawdzić, czy samej uda mi się zrobić coś podobnego, domowego. Zwłaszcza, że "Chinka" powiedziała, że mam nie jeść żadnych wędlin i produktów przemysłowych. 
Chyba mi się udało, mimo, że w soli, której też mam unikać, zamarynowałam pyszne, seksowne, smaczne mięso. 
Mięso robi się w 5 minut, ale trzeba poczekać dzień lub dwa aż będzie gotowe. Ja czekałam dwa dni, bo po prostu wyjechałam.

Składniki:
Wersja podstawowa:
  • kilogram ładnego rostbefu bez kości (kość zabieram do rosołu)
  • 1/4 szklanki grubej soli morskiej
Wersja rozszerzona +:
  • pimienton pikantny lub papryka pikantna w proszku (jeśli lubicie)
  • pieprz
  • gorczyca
  • chlust oliwy z oliwek
Rostbef czyścimy z błonek. Sól mieszamy z papryką, oliwą i pieprzem. Nacieramy mięso układamy w ceramicznym naczyniu, zasypujemy resztą soli i zakrywamy folia spożywczą lub pokrywką (zależy jakie macie naczynie). Wkładamy na min. 1 dzień do lodówki.
Po wyjęciu opłukałam z soli, bo boczki były mocno słone, ale w środku oprócz słonej obwódki mięso już nie jest słone i ma ładny, ciemno-czerwony kolor. Pokrojone w cienkie plasterki doskonale nadaje się do kanapek, ale też można podać jak carpaccio z parmezanem, oliwą lub dowolnie, jak Wam się podoba :)
3

niedziela, 4 stycznia 2009



Fiński przysmak, prosty i przepyszny.

Składniki:
  • Filet z łososia najlepiej bez skóry
  • 1 szkl. cukru
  • 1 szkl. soli gruboziarnistej
  • 1-2 szklanki posiekanego koperku 
  • odrobina wódki do skropienia (opcjonalnie)


Mieszamy sól, cukier (opcjonalnie koperek).
W szklanym naszyniu sypiemy warstwę mieszanki, układamy na niej rybę do, zasypujemy mieszanką, skrapiamy wódką, przykrywamy folia aluminiową i przyciskamy talerzykiem. Wstawiamy do lodówki.
Po minimum 24 godzinach do kilku dni, można próbować, czy ryba jest już dobra.
Łosoś może trochę poleżeć kilka dni w lodówce.


0

Łączna liczba wyświetleń